FAKTY

Tor crossowy u nas, czyli ulica Zaradzyńska

Dziura na dziurze, wiecznie stojąca woda albo wzbijające się w powietrze dzikie tumany kurzu.

Ulica Zaradzyńska ciągnie się od Piotra Skargi do Ksawerowskiej (później przechodzi w ul. Wschodnią). Jest jak ser szwajcarski. Ciągłe naprawy zawieszenia i wizyty w warsztatach samochodowych to dla jej mieszkańców chleb powszedni. Co jakiś czas wyrównywana jest żwirem, ale wszystko działa tylko do pierwszego deszczu. Później historia zaczyna się od nowa.

– Musi się tędy przejechać, jeśli chce się dostać do Pabianic, Ksawerowa, czy gdziekolwiek. Wyboje i dziurska są ogromne, a nasze auta to osobówki, nie monster trucki. Naprawa samochodu kosztuje, ale nikogo z władz to nie obchodzi – żali się mieszkaniec.

Podzielona na pół. Przez środek…

Zaradzyńska to niechciany worek kartofli przerzucany z miejsca na miejsce. Jest trochę Pabianic, a trochę Ksawerowa, jednak podział jest dość nietypowy:

– Ulica Zaradzyńska – na odcinku od ul. Piotra Skargi do ul. Rzgowskiej – położona jest w granicach Gminy Miejskiej Pabianice i pozostaje w gospodarowaniu Zarządu Dróg Miejskich w Pabianicach – usłyszeliśmy w ZDM.

Jednak dalej sprawa się komplikuje: Zaradzyńska – na odcinku od ul. Rzgowskiej do ul. Ksawerowskiej – podzielona jest wzdłuż pasa drogowego linią łamaną i strona zachodnia należy do Pabianic, a strona wschodnia do Ksawerowa… (mapka obok).

Bezsilność

Jeden z mieszkańców na początku października wrzucał do skrzynek na listy kartkę z numerami telefonów do zarządców dróg odpowiedzialnych za tę ulicę. Napisał:

W związku z tragicznym stanem nawierzchni na ulicy Zaradzyńskiej i Nastrojowej, przedstawiam numery telefonów do zarządców dróg (…) Mając na uwadze, że Zaradzyńska jest ulicą graniczną, odpowiedzialność za stan nawierzchni ponosi Gmina Ksawerów i Miasto Pabianice. Jednocześnie proszę o liczne telefony, monitowanie oraz ponaglanie o naprawę nawierzchni naszej ulicy.

Według pomiarów geodezyjnych udział obu gmin jest praktycznie równy: m. Pabianice – 49%, Ksawerów – 51%.

Doczekają się?

– Gmina wysłała siedem pism do prezydenta Grzegorza Mackiewicza, a uzyskała jedynie dwie odpowiedzi. Zgłaszaliśmy gotowość współpracy i chęć udziału w wykonaniu prac planistycznych wraz z dalszą ich realizacją – mówi Jarosław Pinder, wicewójt Ksawerowa.

Zaznacza również, że Ksawerów na własny koszt wybudował tu pełną infrastrukturę techniczną (za pół miliona złotych) – dzięki temu jest możliwość podłączania się posesji od strony Pabianic do ksawerowskiej sieci wod.-kan.

Z kolei w ZDM zapewniają, że prezydent Grzegorz Mackiewicz prowadzi rozmowy z wójtem Adamem Topolskim w sprawie współfinansowania remontu ulicy Zaradzyńskiej. Brak jednak jakichkolwiek konkretów.


2 komentarze do “Tor crossowy u nas, czyli ulica Zaradzyńska

  1. Tramwaj, płatny parking szpitala, setki dziurawych ulic … w tym i ta z artykułu … same sukcesy prezydenta :)
    No ale pozyskał 100 mln … tak podaje na każdym plakacie i banerze :) …To zaraz wszystko naprawi :) … Oj smutny koniec grzesia się zbliża …

Comments are closed.