A może warto zainwestować w poidełka dla czworonogów i ptactwa?
Nie brak ostrzeżeń przed upałem. O ile człowiek potrafi sam zadbać o źródło wody, problem mają np. koty i ptaki. Dlatego pani Elżbieta postanowiła im pomóc. W parku Słowackiego rozstawia miseczki z wodą.
– Władze różnych miast nawołują, by wystawiać miseczki z wodą, w Pabianicach też ratusz prosi, by w upał troszczyć się o zwierzęta. Dlatego byłam bardzo zaskoczona, kiedy w sobotę po południu podeszło do mnie dwóch funkcjonariuszy Straży Miejskiej i dali mi mandat za zaśmiecanie. To znaczy nie przyjęłam go, spisali mnie i czekam na wezwanie – usłyszeliśmy.
Swoją przygodę pabianiczanka tego samego dnia opublikowała na najpopularniejszym w mieście Spotted: Pabianice (screen obok). “Jeśli jest apel od miasta, aby wystawiać wodę dla zwierząt, a jednak mi utrudniają, to jak mam pomóc? Dodam, że do fontanny zwierzęta nie podejdą” – zakończyła opowieść.
Rozpętała się afera
Administrator usunął jednak post, bo pod adresem strażników pojawiło się mnóstwo negatywnych komentarzy, zaś Straż Miejska poinformowała: “Proszę Pani, prosimy nie publikować nieprawdziwych informacji. W zdarzeniu jakie jest opisane nie brała udziału pabianicka Straż Miejska, zostało to dokładnie sprawdzone. Hejtujących mieszkańców prosimy o refleksję nad swoimi komentarzami, ponieważ jak widać na podanym tutaj przykładzie, nie wszystkie informacje są prawdziwe”.
Komendant SM Tomasz Makrocki w rozmowie z naszym portalem pabianice.tv zarzeka się, że sprawdził dokładnie zapis monitoringu i nie ma na nim jego ludzi.
Pabianiczanka dalej rozstawia miseczki. W niedzielę przesłała nam zdjęcia z kolejnej akcji. – Nie zaprzestanę. Przykro mi tylko, że zostałam wzięta za kłamczuchę. Nie miałabym przecież żadnych korzyści z wymyślania. Ta sytuacja jest kuriozalna – zaznacza.
Pamiętajmy o zwierzakach
Jedno jest pewne – pani Elżbieta mandatu się nie doczeka. Jednocześnie zapytaliśmy też SM, czy w końcu można rozstawiać poidełka czy nie.
– W parku Słowackiego jest miejsce przy dawnej szkole położnych. Tam dokarmiane są koty i tam można je poić. Jeżeli ktoś robi to zdroworozsądkowo i posprząta później pojemniki, nikt nie będzie od razu karał – zapewnia komendant Tomasz Makrocki.
Temat pomocy zwierzakom w upały jest nomen omen gorący. Dziś “Gazeta Lubuska” opisała, że sąsiad zabronił sąsiadce ustawiania miseczek z wodą na skwerze w Zielonej Górze. Powód: zaśmiecają okolicę. “Ja dbam o dobro zwierząt, być może ratuję im życie, a ludziom to przeszkadza?! Jestem bardzo rozgoryczona, ale dalej będę rozstawiać na osiedlu wodę dla zwierząt. I nie rozumiem tych ludzi – jak można tak nie mieć serca?! Jestem seniorką i ptaków mi żal” – powiedziała dziennikarzom zielonogórzanka.
Warszawska “Gazeta Wyborcza” poinformowała właśnie o montowaniu poidełek dla ptaków w okolicznych lasach.
A może pomoc “miejskim” zwierzętom w upalny czas to temat dla naszego ZWiK czy PSM?
My ze swej strony apelujemy do właścicieli działek przydomowych: Pamiętajcie – skrzydlaci przyjaciele także są spragnieni. Postawcie koło domu lub w ogrodzie poidełka. Pomożecie im przetrwać, a one odwdzięczą się przepięknym śpiewem.
Ludzie to dziado…stwo tylko “ja moj ryj i moje koryto ” A jak sie to obuduje zabuduje i dom postwi to zadna istota zywa się nie liczy Akcja woda dla zwierzat miejskich jest dobra Niech radni nieroby tez dadza przykład