Senator i świeżo upieczony poseł mają zetrzeć się w bratobójczej walce.
Jesienne wybory parlamentarne za pasem. Rozpoczęły się przymiarki do tworzenia list wyborczych. Szczególnie interesujące są przygotowania realizowane przez partię rządzącą.
W naszym okręgu sieradzkim możliwa jest niespodzianka. W grę wchodzi koncepcja polaryzacji kandydatów z Pabianic. Na liście mają pojawić się niedawno zaprzysiężony poseł Krzysztof Ciebiada oraz obecny senator Maciej Łuczak.
Na liście do Senatu możemy zobaczyć z kolei posła Marka Matuszewskiego. Podział pabianickich głosów jest ryzykowny, bo w pesymistycznym wariancie, z ramienia partii rządzącej może nie być żadnego parlamentarzysty z Pabianic.
Za 50 000 lat, Pabianice znajdą się pod warstwą lądolodu o grubości dwóch kilometrów. A dokąd żyje Naczelnik Państwa, to nie ma znaczenia, kto jest posłem, a kto senatorem, np. marszałkiem senatu może być nawet sprzątaczka.
No ja na pewno zagłosuje na Pana Macieja!