FAKTY

I po drzewach…Skrzydlaty szkodnik zaatakował Las Karolewski

Nadleśniczy tłumaczy, że wycinki były nieuniknione.

W ostatnim czasie w Lesie Karolewskim poległo mnóstwo drzew. Powstały trzy rozległe poręby. Piły poszły w ruch, bo sosny pouszkadzał niebywale perfidny szkodnik: osnuja gwiaździsta z rzędu błonkoskrzydłych. Owad ten, będąc w stadium larwy, zjada igliwie sosny, doprowadzają do znacznego osłabienia drzew. Żeruje na starszych okazach. Powtarzające się ataki powodują zamieranie drzewostanu.

Decyzja była trudna, ale konieczna. Nie można było zastosować chemicznych oprysków z samolotów, ponieważ jest za blisko cieków wodnych, a za takie uważane są też rowy ze zbierająca się w nich okresowo wodą – tłumaczy Adam Pewniak, Nadleśniczy Nadleśnictwa Kolumna. – Niezależnie od tego z powodu suszy obniżył się znacznie poziom wód gruntowych, co dobiło drzewa. 

Jak czytamy na stronie Lasów Państwowych: “W okresie powojennym lasy Polski nawiedzały licznie klęski masowych pojawów różnych szkodników owadzich niekiedy o olbrzymim zasięgu i trwające nawet kilka lat. Jednak załamywały się one pod wpływem działania pasożytów, drapieżców, chorób epidemicznych lub dzięki zabiegom chemicznym. Wyjątek stanowi tu osnuja gwiaździsta, której pojawu nie zdołano w pełni opanować przez dziesiątki lat mimo występowania licznych pasożytów, chorób, skrajnych układów czynników atmosferycznych oraz licznych zabiegów chemicznych.

Nadleśniczy Adam Pewniak obiecuje, że wiosną zostanie posadzony młody las.