Mieszaniec Ksawerowa w nietypowy sposób walczy o asfalt.
Dziś około godz. 9 do Urzędu Gminy w Ksawerowie przyszedł mieszkaniec. Nie stanął jednak w kolejce do okienka, by załatwić sprawę jak zwykły petent, tylko żwawo ruszył w stronę gabinetu wójta Adama Topolskiego. Wykorzystując chwilę nieuwagi wszedł do pomieszczenia. Wójta nie było w gabinecie, a krewki mężczyzna zamknął się od środka na klucz.
Konieczna była interwencja służb – na miejscu zjawili się funkcjonariusze policji (posterunek mieści się w budynku UG) oraz strażacy z OSP Wola Zaradzyńska i zawodowcy z Pabianic. Wyłamano zamek w drzwiach od strony sali konferencyjnej. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, ksawerowianin od jakiegoś czasu zabiega o asfaltową nawierzchnię na ulicy, przy której mieszka.
– Na razie sprawdzamy, czy to zajście wypełnia znamiona przestępstwa i jak zostanie zakwalifikowane. Funkcjonariusze wyczuli woń alkoholu od mężczyzny. Nie chciał poddać się badaniu alkomatem, dlatego pobrano od niego krew – mówi Joanna Szczęsna, rzecznik KPP Pabianice.