FAKTY

Aspirant Jarzyński i inni do upamiętnienia

Za nami Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. W sowieckich obozach zginęły osoby związane z naszym miastem.

W sobotę grupka społeczników ze środowisk narodowych złożyła kwiaty i zapaliła znicze w parku na Zielonej Górce. Przypomnijmy, że w 2016 roku na skwerku posadzono pierwsze trzy Dęby Katyńskie, poświęcone pamięci pabianiczan zamordowanych w Zbrodni Katyńskiej: ppor. Karola Trojnarskiego, por. Henryka Czekaya i policjanta st. przod. Wincentego Statkiewicza.

Rok później alejka wzbogaciła się o kolejne cztery drzewka, które uwieczniają mundurowych związanych z Pabianicami – starszego przodownika Władysława Baczmagę i posterunkowego Kazimierza Samka oraz żołnierzy podporuczników rezerwy – Zenona Gałdka i Mieczysława Westerskiego. Zginęli z rąk przedstawicieli aparatu terroru sowieckiego w Bykowni, Twerze, Charkowie i Katyniu. Pisaliśmy o tym TUTAJ i TUTAJ.

W minioną niedzielę o godz. 9.30 w kościele św. Mateusza odbyła się msza w intencji pomordowanych w Katyniu i innych miejscach kaźni oraz za ofiary katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Mszę zamówiły pabianickie władze samorządowe. Po nabożeństwie prezydent i przedstawiciele organizacji kombatanckich złożyli pod pamiątkową tablicą, przy wejściu do kościoła, wiązankę kwiatów i zapalili znicze.

Dlaczego taka data?

Uchwalony jednogłośnie przez Sejm PR Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej obchodzony jest na pamiątkę przyznania się 13 kwietnia 1990 roku przez władze ZSRR do zbrodni popełnionej przez NKWD. Informację o odkryciu masowych grobów w Katyniu Niemcy podawali w dniach 11-13 kwietnia 1943.

Wiosną, od kwietnia do maja 1940 roku NKWD wymordowało blisko 22 tysiące obywateli polskich wziętych do niewoli po agresji ZSRR na Polskę 17 września 1939. Byli wśród nich oficerowie Wojska Polskiego, policjanci, urzędnicy, uczeni, profesorowie wyższych uczelni, artyści, lekarze, nauczyciele, prawnicy, leśnicy.

Jeńcy ginęli od strzału w tył głowy. Egzekucje trwały od kwietnia do maja 1940 roku. Ofiary dokonanej zbrodni były pogrzebane w zbiorowych mogiłach w Katyniu, Charkowie oraz Miednoje.

Rozstrzelani policjanci

Z archiwalnych danych wynika, że rozstrzelano 37 policjantów związanych z Pabianicami i powiatem. Funkcjonariusze trafiali przede wszystkim do obozu w Ostaszkowie, zorganizowanego na wyspie w poklasztornych zabudowaniach. Zabijano ich w piwnicy siedziby NKWD w Kalininie (dziś Twer). Zakopano w Miednoje.

Pod hasłem „Ocalić od zapomnienia” przebiegała konferencja w czerwcu 2017 pt. „Zbrodnia Katyńska”. Zainicjował ją insp. Cezary Petrus, były już komendant pabianickiej policji. Zebrani mogli zapoznać się z nazwiskami pabianickich mundurowych, zamordowanych z rozkazu Stalina (CZYTAJ TUTAJ).

Na pewno warto pomyśleć o organizowaniu w Pabianicach spójnych obchodów Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, jednoczących rozmaite środowiska. Przykładowo w Zduńskiej Woli mieszkańcy i władze spotykają się w kwietniu przy symbolicznym obelisku. Odbywa się apel pamięci, podczas którego odczytywane są nazwiska zgładzonych osób związanych ze Zduńską Wolą.

I tak na przykład przypominana jest w tym mieście postać aspiranta Leona Jarzyńskiego, który w kwietniu 1938 roku został przeniesiony na stanowisko kierownika komisariatu w Zduńskiej Woli.

Co wiadomo o Leonie Jarzyńskim?

Jarzyński służył wcześniej w Pabianicach, jego żona to pabianiczanka Barbara z Drabikowskich, razem z rodzicami, siostrami a potem z mężem zamieszkała przy ul. Warszawskiej.

Leon Jarzyński (lista NKWD 038/1 poz. 20, Ostaszków, zamordowany w Twerze, zakopany w Miednoje) był funkcjonariuszem Policji Państwowej, ale służył także w Wojsku Polskim. Służbę zakończył w stopniu podporucznika piechoty. Jako policjant pełnił m.in. funkcję komendanta posterunku w Łasku i sekretarza w Komisariacie Policji Państwowej w Pabianicach.

Jak wynika z informacji zawartych w książce pod naukową redakcją dyrektora Archiwum Państwowego w Łodzi Piotra Zawilskiego, w roku 1934 Jarzyński ukończył kurs w szkole dla Oficerów PP w Warszawie. Rozkazem Komendanta Wojewódzkiego PP w Łodzi uzyskał prawo noszenia błękitno białych wypustek na naramiennikach i wypustkach munduru i płaszcza.

Odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi (1937), Medalem Pamiątkowym za wojnę 1918-1920, Medalem Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości. Zdobył prawo do noszenia Srebrnej Państwowej Odznaki Sportowej i Odznaki Strzeleckiej III Klasy (1932).

Zdaniem żony Barbary Jarzyńskiej miał być ewakuowany ze Zduńskiej Woli już 3 września 1939 roku. Wyjechał wraz z całą załogą policji w kierunku Warszawy. Rodzina szukała go bez powodzenia za pośrednictwem PCK i Polskiego Radia.

Osoby posiadające wiedzę na temat ofiar NKWD z Pabianic prosimy o kontakt z redakcją: kontakt@pabianice.tv