Dziś, na zaproszenie pabianickich struktur Komitetu Obrony Demokracji, gościł u nas Leszek Balcerowicz*.
Zaczął od analizy obecnej sytuacji gospodarczo-politycznej w Polsce. Wytknął Platformie, że wyborcza wygrana PiS to efekt jej potknięć: – PO robiło robotę za PiS. Na przykład afera podsłuchowa – trzeba było się ukorzyć i bić w piersi, a nie powtarzać jak mantrę – choć to fakt – że materiały zdobyto w sposób nielegalny.
Krytykował rząd m.in. za skrócenie wieku emerytalnego, rozdawnictwo pieniędzy, czy wdrażanie kosztownych reform (np. oświaty). Powiedział, że brutalny atak na Trybunał Konstytucyjny to znak, że PiS nie cofnie się przed niczym.
– PiS osiągnął szczyt przekupywania, budżet trzeszczy. Nie mam wątpliwości, że „dobra zmiana” się skończy. Kwestia tylko kiedy – każdy rok to straty do odrobienia. Jak nie będzie już jak przekupić ludzi i bardziej ich ogłupić, to możliwe, że kolejnym krokiem będzie zastraszanie. Nie policją, wojskiem, ale przy użyciu aparatu skarbowego, prokuratury, służb – takie rodzaje represji. Pamiętajmy, że najważniejsza jest ochrona praworządności.
Odniósł się także do pomysłu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o ograniczeniu kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów.
– Niech KOD (zaznaczał, że jest sympatykiem, nie członkiem – przyp. red.) zaproponuje ograniczenie kadencyjności wszędzie – począwszy od Sejmu i Senatu. Obecny system sprawia, że politycy z czasem uzależniają się od swoich partyjnych bossów. Zaproponujcie powszechne ograniczenie kadencji – ludzie tego chcą.
Prawu i Sprawiedliwości zarzucił kłamstwa i cwaniactwo: – Pamiętacie, jak premier Szydło mówiła, że ministrem obrony będzie nie Macierewicz, tylko Gowin? I co z tego wyszło? Ile głosów dzięki temu zyskali, a ile by odpadło, gdyby ludzie znali plan?
Zebrani pokiwali z aprobatą głowami. – Niech wasze oburzenie przekuje się na działanie, bo inaczej jest bezproduktywne. Musicie zadbać o wizerunek i znaleźć rozwiązanie, by przyciągnąć do siebie nowych ludzi. Młodych. I jak najwięcej ludzi pracy – nie pseudoprofesorów i kawiarnianych inteligentów.
*Prof. Leszek Balcerowicz – ekonomista, polityk – były wicepremier i minister finansów w rządzie Mazowieckiego, Bieleckiego i Buzka. Był posłem na Sejm III kadencji, a w latach 2001-2007 prezesem Narodowego Banku Polskiego.
kolejny pacjent KODziarski….
Mądry facet, zawsze go ceniłem. Uznaję go za obiektywnego, skoro podkreslił że nie jest z KOD a, jedynie, nie uznaje dzialan obecnego rzadu za słuszne.
zobaczycie pisiaki ze jeszcze zaplaczecie
BALCEROWICZ MUSI ODEJŚĆ