KRUCHTA

Czy metropolitą zostanie ksiądz z Pabianic?

Nasi księża typują następców arcybiskupa.

Po dzisiejszym komunikacie Nuncjatury Apostolskiej w Polsce o mianowaniu łódzkiego arcybiskupa Marka Jędraszewskiego na abpa metropolitę Krakowa, wśród pabianickich księży rozpoczęły się spekulacje, kogo papież Franciszek namaści na następcę.

Choć niektórzy mówią o awansie wewnętrznym ze stanowisk biskupów pomocniczych – Ireneusza Pękalskiego i Marka Marczaka, to na giełdzie pojawiają się inne nazwiska. Mówi się np. o urodzonym w Łodzi i związanym z naszym regionem jałmużnikiem papieskim Konradzie Krajewskim czy pochodzącym z archidiecezji łódzkiej prałacie Krzysztofie Nyklu.

Wysoko oceniany jest w Episkopacie bp Marek Mendyk z Legnicy, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego przy Konferencji Episkopatu Polski. Na zasadzie wymiany do Łodzi trafić może biskup pomocniczy z Krakowa Grzegorz Ryś, który w ramach KEP przewodniczy Zespołowi ds. Nowej Ewangelizacji. – Łódź jest na szarym końcu na liście uczestników niedzielnych liturgii, a biskup Ryś jest świetnym ewangelizatorem, zdolnym poprawić kiepski łódzki wynik – usłyszeliśmy od jednego z księży.

Jego kolega „po sutannie” uważa z kolei, że wymieniony biskup Krajewski to raczej futurystyczna kandydatura.
– Franciszek się go nie pozbędzie, ale… związany z Łodzią, dobrze ją zna, a na dodatek to całkiem mądry facet. Z tych kandydatur chyba najlepsza. Tylko pewnie papież trzyma go na inną okazję. Może na diecezję warszawską kiedyś? – zastanawia się pabianicki duchowny.

Nie wiadomo, kiedy zostanie wybrany nowy łódzki metropolita – Watykan nie ma bowiem w tej kwestii żadnych czasowych zobowiązań. Niewykluczone jednak, że kolejnego ordynariusza poznamy jeszcze przed Bożym Narodzeniem, by mógł odprawić tzw. pasterkę. Jeśli tak, to procedura wyboru już musiała ruszyć.

A procedura wygląda tak: najpierw nuncjusz apostolski wysyła do wybranych biskupów czy świeckich ludzi Kościoła tajne ankiety, w których pyta, kto byłby najlepszy. Następnie na podstawie własnych przemyśleń i zebranych ankiet robi tzw. terno, czyli wybiera 3 kandydatów. Potem kandydatury trafiają do Watykanu, rozpatruje je Kongregacja ds. Biskupów i przedstawia swoje wnioski papieżowi.

W Watykanie istnieje też ponoć lista godnych wysokich funkcji. Jest ona robiona na bieżąco przez ordynariuszy diecezji. Ostatecznego wyboru dokonuje papież. Na arcybiskupa może wskazać nawet zwyczajnego księdza. Czy z Pabianic?


3 komentarze do “Czy metropolitą zostanie ksiądz z Pabianic?

  1. Wicedziekan Bracha pewnie już przebiera nóżkami, ale za wysoki progi!!

  2. z Pabianic był kandydat ale już nie żyje od roku – i dlatego my nie wystawiamy żadnego

Comments are closed.