Od niedawna można jeździć po przebudowanym fragmencie ulicy Rypułtowickiej. Lepiej się jednak nie rozpędzać, bo można nie zauważyć skrzyżowania.
W miejscu dawnego skrzyżowania Rypułtowickiej z drogą serwisową DK14 powstało rondo, co umożliwia dojazd do terenów Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, a konkretnie Miele.
Okazuje się jednak, że choć jest “przepustowość”, to zrobiło się niebezpiecznie. Dlaczego? Bo brakuje należytych oznaczeń przed wjazdem od strony Łodzi. Groźnie jest szczególnie po zmroku.
Kierowcy podzielili się spostrzeżeniami w grupie FB Forum Ksawerów Mieszkańcy i miłośnicy. Oto niektóre wypowiedzi:
“Z czwartku na piątek około godziny 2 w nocy widziałem dwa auta jak z pełną prędkością przejechały przez środek ronda, masakra, brak oświetlenia na rondzie”
“Jak będę nast. razem jechal i nie zapomnę, to wbiję jakiś kołek bambusowy i powiesze kamizelkę odblaskową. Przecież to jest masakra co się tam dzieje po zmroku… Szkoda aut”
“Widziałem gościa który na rondzie w nocy motocyklem wjechał w ogrodzenie koszmar, nic mu się nie stało na szczęście tylko poobijany”
“Nie wszyscy musza być rajdowcami. Gdy w nocy jedziesz zmeczony i jedziesz już na pamięć, reakcja może być mocno opóżniona. A znak o rondzie widac dopiero jak jesteś za zjazdem z S-ki. Lipa na maxa jak widać. Dodatkowo, trzeba wziąć poprawke na licznik, więc jeśli jedziesz z 69kmph. na liczniku to i tak zapewne łapiesz się w wielki przepisowej jazdy”
W połowie czerwca pojawiły sie co prawda słupki ostrzegawcze, ale to nie wystarcza.
– Potrzebne jest oświetlenie, oznakowania na wysepce, migające strzałki – sugeruje kierowca Dawid Karalus.
(Fot. Forum Ksawerów: Mieszkańcy i miłośnicy)