Na terenie naszej archidiecezji w najbliższy piątek nie będzie można jeść mięsa bez poczucia winy. Skutek – radykalnie wzrośnie liczba grzeszników.
Metropolita łódzki Grzegorz Ryś nie ugiął się, jak hierarchowie z ponad 20 diecezji, w obliczu majówki. Nie zezwolił na mocy dyspensy na spożywanie mięsnych potraw w najbliższy piątek. To zatem grzech. Wierni, którzy nie pohamują apetytu, będą musieli wyspowiadać się z jedzenia w tym dniu chrupiącej karkówki czy kiełbasy z grilla.
Dyspensa to w Kościele katolickim zwolnienie od obowiązujących przepisów prawa kościelnego w przypadkach szczególnych. Udzielił jej m.in. były abp łódzki Marek Jędraszewski, obecnie urzędujący w Krakowie.
Może mnie pocałować gdzieś,sam niech się mniej opycha to schudnie !
Czyli, że jedząc karkówkę w Krakowie w przyszły piątek Bóg mi wybaczy, ale jedząc ją już dwa metry za granicą Diecezji Łódzkiej – nie?
Co to za idiotyzm? Każdy ma swoje sumienie, a w czymś tak duchowym jak religia powinna obowiązywać bezwzględna konsekwencja!
XD
Wielki Post trwa cały rok???
zjem i kiełbasę i kaszankę!!!
Wystarczy jechać do Zduńskiej Woli, Sieradza lub Szadku tam można sie nażreć kiełbachy do woli….