14-miesięczny Antoś przechodzi badania w amerykańskiej klinice.
„Zmęczeni podróżą i zmianą czasu, ale szczęśliwi, że tu jesteśmy, dochodzimy do siebie. Nasz mały dzielny Lew nie może się zdecydować wg którego czasu, polskiego czy amerykańskiego, ma spać (to aż 6 godzin przesunięcia!) i potrafi zaskoczyć nas w środku nocy” – czytamy na profilu Antosia Świecha, walczącego ze złośliwym nowotworem (siatkówczakiem obuocznym).
Jedyną szansą na uratowanie zdrowego oka jest leczenie w Memorial Sloan Kettering International Center w Nowym Jorku i podanie Melphalanu. Tę szansę dało chłopcu ponad 29 tys. osób, które wsparło zbiórkę pieniędzy – na wyjazd potrzeba było blisko 800 tys. zł.
„Moi Drodzy, dziękujemy, że dzięki Wam możemy być tu, gdzie jesteśmy! Z każdej strony czujemy się otoczeni najlepszą opieką i badamy się badamy i badamy… Trzymajcie kciuki za małego Lwa w wielkim Nowym Jorku” – piszą rodzice.