Dariusz Stasiak, szef firmy cateringowej “Palce Lizać”, pochwalił sie na FB obsługą imprezy zrodzonej z pasji.
W menu musiał znaleźć się kotlet mielony, schabowy, śledzik i sałatka warzywna. Na przepitkę była oranżada w kapslowanej butelce. Chodziło o to, by w sali OSP w Woli Zaradzyńskiej poczuć się jak na przyjęciu w czasach PRL. Powód – ukończone 40 lat klientki, która wraz ze swoim mężem fascynuje się tym okresem.
Sala została udekorowana w rekwizyty rodem z poprzedniej epoki (pralka, maszyna do pisania, gazety, plakaty propagandowe, a nawet majtki z metkami. Nie mogło zabraknąć “malucha” i goździków, a z głośników płynęły przeboje PRL.
– Wszyscy bawili się znakomicie – mówi Dariusz Stasiak. I przyznaje, że jako dla emerytowanego milicjanta i działacza z pezetpeerowskim rodowodem, przygotowanie takich właśnie dań stanowiło przyjemną podróż w czasie.
Fot. FB/ Dariusz Stasiak