FAKTY

Mieszkańcy protestują – nie chcą masztu telekomunikacyjnego

53-metrowa konstrukcja ma stanąć w Piątkowisku.

– Dlaczego wydział architektury przyjął wniosek operatora, nie sprawdzając wcześniej planów zagospodarowania, nie informując mieszkańców? – zapytał na wczorajszej sesji rady powiatu Arkadiusz Jaksa (prywatnie mieszkaniec Piątkowiska). 53-metrowy maszt telekomunikacyjny ma stanąć w okolicy Żabieńca. Według Jaksy, jego budowa to pogwałcenie obowiązujących przepisów.

– Wieża ma stanąć ok. 25 metrów od zabudowań, a jej wysokość to prawie dwa wieżowce. Gmina wysłała pytania do starostwa: czy jest na to zgoda Urzędu Lotnictwa Cywilnego – w tym rejonie są korytarze powietrzne, czy jest zgoda „gazowni” – maszt ma być w odległości 8 metrów od rur w ziemi. Poza tym w planie to jest działka rolna i przepisy określają, co może na nich powstawać – wyliczał.

Mieszkańcy dowiedzieli się o tym pocztą pantoflową, a dokumenty są w obiegu od wielu miesięcy. Jak to możliwe? Przedstawiciele sieci T-Mobile chodzili po domach i pytali, kto wyrazi zgodę na budowę masztu na swoim terenie (to zarobek ok. 1.200 zł miesięcznie). Wszyscy odmawiali, bo nikt nie chce takiej konstrukcji pod swoimi oknami. W końcu jeden z mieszkańców zgodził się na maszt – ale nie pod domem, a na działce należącej do niego, zlokalizowanej w innym miejscu.

W Piątkowisku zawiązał się komitet protestacyjny, zebranie odbyło się 1 lutego.
– Sąsiad zachował się nie fair – zwłaszcza osoba pełniąca funkcje społeczne (chodzi o prezesa OSP – przyp. red.) powinna być wyczulona na dobro ogółu, a nie fundować innym maszt – mówi mieszkaniec.

Inni bronią: – Zawsze użyczał działek – czy to gazowni czy innym, z korzyścią dla mieszkańców. Zasięg jest tragiczny, ja muszę wyjść przed dom, żeby swobodnie rozmawiać. Najlepiej, gdyby wieża powstała dalej od zabudowań – przecież pola ciągną się na ponad dwa kilometry

Ostateczną decyzję wydział architektury musi podjąć do 14 lutego.


2 komentarze do “Mieszkańcy protestują – nie chcą masztu telekomunikacyjnego

  1. Abstrachując od tego czy takie promieniowanie szkodzi czy też nie, to profil rozsyłu z tego typu anten jest taki, że akurat w bezpośrednim sąsiedztwie masztu przy ziemi, promieniowanie elektromagnetyczne będzie najmniejsze. Bardziej bym się obawiał promieniowania generowanego przez telefon komórkowy, bo to aparat często trzymamy blisko głowy, a tutaj zasada jest prosta, im większa odległość od nadajnika tym większa moc jest potrzebna. Natomiast sam fakt postawienia 50 m budowli w bezpośrednim sąsiedztwie budynków mieszkalnych może być niepokojący, takie maszty czasem potrafią się przewrócić.

Comments are closed.