FAKTY

Nowe miejsca parkingowe potrzebne od zaraz

Kierowcy parkują, gdzie nie wolno, bo nie mają wyjścia. Są miejsca do zagospodarowania na parkingi, ale brakuje działań.

Straż Miejska zapowiedziała surowe rozprawianie się z kierowcami, którzy zaparkują przy ul. Moniuszki na nowym chodniku (odcinek Ostatnia – Wiejska). Wykonawca nie pokryje kosztów naprawy w ramach gwarancji, jeśli uszkodzenia będą wynikały z używania chodnika niezgodnie z przeznaczeniem. Ponadto przepisy mówią, że nie można parkować na chodniku, jeśli oddzielony jest od jezdni pasem zieleni. Nowy chodnik z kostki brukowej powstał ze środków gazowni, po wymianie rur.

TUTAJ przeczytasz ostrzeżenie SM.

Strażnicy spuścili jednak z tonu: – Jeśli nie ma miejsc do parkowania, to co kierowcy mają zrobić? – pyta retorycznie komendant SM Tomasz Makrocki. I dodaje: – Zastanawiam się, dlaczego nie ma skośnych miejsc parkingowych – tak, jak jest po drugiej stronie ul. Moniuszki. Byłem tam wielokrotnie, sporo miejsc znalazłoby się między drzewami. Trawa tu mizerna.

Stanisław Wołosz, szef Zarządu Dróg Miejskich podkreśla, że faktycznie znalazłoby się nawet 50 miejsc. Koszt jednego sięga 3 tys. zł, jednak w budżecie na 2018 nie ma co liczyć na sfinansowanie przedsięwzięcia. Miasto chce też, by część sumy wyłożyła wspólnota mieszkaniowa.

– Niestety, nie pali się do tego, po drugiej stronie są bloki PSM, która chciała partycypować w kosztach – mówi dyr. Wołosz.

Z teorią Wołosza polemizują kierowcy. – Ja tu przyjeżdżam nie dlatego, że mieszkam w tym bloku, ale jestem klientem sklepu i nie mam gdzie się zatrzymać – usłyszeliśmy.