Pod kościołami trudno zaparkować, a stoły na koszyki z wielkanocnymi potrawami zapełniają się błyskawicznie.
Po spowodowanej pandemicznymi obostrzeniami trzyletniej przerwie wreszcie można normalnie pójść ze święconką. Trzeba przyznać, że zainteresowanie kultywowaniem prastarej tradycji jest ogromne. Na zdjęciu święcenie pokarmów w pabianickim kościele Trójcy Przenajświętszej.
Chodzenie ze święconką to zwyczaj, który mocno wrósł w polski katolicyzm i jest jego obrzędowym znakiem rozpoznawczym. Swoje korzenie ma w czasach pogańskich, kiedy to świętowano w ten sposób odradzania się przyrody i życia.
Nie od zawsze katolicy wędrowali z koszyczkami do świątyń. Początkowo to księża odwiedzali domy. Dopiero od XIX obrzęd ten zaczął być odprawiany w kościołach.
Śniadanie wielkanocne rozpoczyna zwyczaj dzielenia się poświęconym jajkiem.