Podłe jedzenie za niecałe 4 zł dziennie. Produkty bez terminów ważności i nazwy. Dlaczego PCM utrudnia leczenie i naraża chorych?
Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak szpitale odżywiają pacjentów. Wynik Pabianickiego Centrum Medycznego jest zatrważający. Kontrolerzy stwierdzili, że dostarczane do naszego szpitala produkty „nie usprawniają funkcjonowania organizmu, a czasem mogą szkodzić”. Kontrola NIK obejmowała ostatnie lata: 2015-2017. Raport dotyczący spółki miejskiej, nad którą pieczę sprawuje prezydent, został ogłoszony wczoraj.
Pabianice „zasłynęły” z najniższych dziennych średnich kosztów produktów użytych do sporządzenia posiłków. Ceny tzw. wsadu do kotła to 3,53 zł w 2015 roku i 3,86 zł w 2016 roku – i stanowiły jedynie 24% średnich dziennych kosztów wyżywienia w PCM.
Za tę kwotę nie sposób przygotować pełnowartościowych dań, zaś, jak można przeczytać w protokole NIK, prawidłowe żywienie chorych stanowi integralną część procesu leczniczego i współdecyduje o poprawie zdrowia pacjenta.
Żal serca, nerek, wątroby…
Żywność, jaką przebadali specjaliści, nie spełniała zasadniczej funkcji – wspomagania procesu leczenia i powrotu do zdrowia, a czasami mogła stanowić wręcz czynnik szkodliwy. W posiłkach przygotowywanych dla pabianiczan stwierdzono drastycznie mało:
• żelaza (wchodzi w skład czerwonych ciałek krwi, jest niezbędne do transportu i magazynowania tlenu),
• magnezu (reguluje m.in. pracę serca, a niedobory prowadzą do nadmiernej pobudliwości mięśniowej, drżenia i bolesnych skurczów mięśni, stanów lękowych, bezsenności),
• witaminy B1 – tiaminy (współuczestniczy w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego oraz wspomaga pracę układu sercowo-naczyniowego),
• witaminy B2 (odgrywa ważną rolę w funkcjonowaniu narządu wzroku, jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego oraz systemu odpornościowego organizmu),
• potasu (objawami niedoboru tego pierwiastka mogą być m.in. osłabienie mięśni, serca, nadciśnienie, obrzęk rąk i nóg, zmęczenie, zaburzenia w funkcjonowaniu nerek).
Niedoborom powyższych składników towarzyszyła zwiększona podaż witaminy A (źródło – tanie podroby), która względu na gromadzenie się w wątrobie, może być toksyczna. Hiperwitaminoza A objawia się powiększeniem wątroby, nadmierną pobudliwością, bólami głowy, osłabieniem i chorobami skóry, a także zaburzeniami wzroku.
Co jeszcze?
Produkty dostarczane do PCM nie miały m.in. terminów ważności do spożycia (!), a nawet nazwy produktu i producenta, przyjmowano wędliny i mięso karygodnie niskiej jakości, nasycone „sztucznościami”.
Dietetyk naszego szpitala w Pabianicach zaplanowała jadłospis diety bezglutenowej z wykorzystaniem składnika przeciwwskazanego dla tej diety, co mogło zagrozić zdrowiu pacjentów. Wykryto brak kwalifikacji pracowników kuchni oraz odzieży ochronnej. Do magazynu przyjęto margarynę mleczną o zawartości tłuszczu mniejszej od przewidzianej w umowie.
Przy układaniu i bilansowaniu jadłospisów posługiwano się nierzeczywistymi wartościami odżywczymi i energetycznymi poszczególnych artykułów spożywczych wykorzystywanych do produkcji posiłków. Do bilansowania diet przyjmowano bowiem wartości określone w programach komputerowych, które w większości przypadków różniły się w sposób znaczący od deklarowanych przez producentów na etykietach tych artykułów.
Skandal … Mackiwiewicz i cały zarząd PCM do dymisji od zaraz !!!
Proponuję dokładnie przeczytać raport nik, a nie wypowiadac się o przewyimaginowanym artykule portalu internetowego, połowa z tych rzeczy tu wypisanych to stek bzdur.
Zapraszamy do lektury raportu NIK (https://www.nik.gov.pl/plik/id,16458,vp,18988.pdf), czy źródła, z którego skorzystał nasz portal pabianice.tv. Najwyraźniej Norbert nie czytał dokumentu i próbuje z powodów politycznych zdezorientować odbiorców. Należy czytać w nim nie tylko o Pabianicach tu, gdzie nazwa jest w tekście głównym, ale odnosić przypisy, w których wymieniony jest nasz szpital do tekstu głównego. Niestety, czarno na białym stwierdzenia zawarte w raporcie NIK są zatrważające. Uważny Czytelnik, zauważy więcej uwag krytycznych w raporcie, aniżeli w naszym tekście, więc trzeba mieć mnóstwo złej woli, aby zarzucać nam “przewyimaginowanie”.
No i co? W dupie z tym, była kontrola no i co?
A ile osób w domowych warunkach je odpowiednio. Proszę o przeczytanie dokładnie raportu nik a nie powielanie tego co piszą inne gazety. Jak może być napis producenta kiedy siarczan są warzywa i owoce od rolnika?
Jak pacjent może mieć dietę bezglutenowa nie mając stwierdzonej choroby trzewnej celiakii tylko widzi mi się.
Czekam na raport nik ws jakości żywności w Polsce to ciekawe co napisze Pabianice.tv
Pani Hodak i jej syn radny, który obecnie jako opozycja głównie krytykują!
Żywienie w szpitalu , co można przeczytać w raporcie NIK, ma wspomagać proces leczenia, a nie mu przeszkadzać, czy wręcz szkodzić pacjentowi. A to właśnie jest w dokumencie: https://www.nik.gov.pl/plik/id,16458,vp,18988.pdf
Czytając, zwracajmy uwagę nie tylko na nazwę naszego miasta w tekście głównym, ale i na przypisy). Jest w nim mnóstwo uwag na temat naszej lecznicy, które szokują. Jak można np. odbierać żywność bez jej nazwy czy nazwy producenta? Niezgodną z zamówieniem? ! Robić “rozpiski” niezgodne ze stanem faktycznym?!
…skoro ,,pracownicy” kuchni wynoszą jedzenie?!?…
Wszędzie tak jest nie tylko u nas w szpitalu i to od x lat.
Dokładnie… Podnieście stawki żywieniowe jak w więzieniu to będzie co zjeść…
Więc jest przyzwolenie. A za trucie winnych nie ma i po kontroli kar nie będzie.
Kar bnie bedzie a bedą nagrodzeni za oszczedności. Podpowiadam – te można jeszcze zwiekszyc. Niech PCM podaje posiłki dla trójki pacjentów z sali na jednym talerzu. Zmiesci sie, a i zmywania mniej o 1/3. Na dodatek pielegniarki tylko raz podadza talerz, a nie osobno kazdemu, wiec beda miały wiecej czasu to i omiotą oddział.