Stoły w ratuszu uginają się od wody zwanej ostatnio pro-life.
Radni i urzędnicy gaszą pragnienie „Cisowianką”. Tymczasem ci, którym zależy na zliberalizowaniu ustawy antyaborcyjnej, nie powinni kupować „Cisowianki” – przekonywała niedawno Partia Razem i inne tzw. środowiska aborcyjne. W mediach społecznościowych pojawiły się infografiki – ZOBACZ.
Dlaczego taka reakcja? Wyszło na jaw, że wiceprezes firmy produkującej wodę wspiera finansowo ruch antyaborcyjny. Na jego działania składa się m.in. organizacja wystaw fotografii abortowanych dzieci. Producent przedstawił stanowisko w tej sprawie – czytaj tutaj.
Przypomnijmy, że niedawno wytknęliśmy decydentom, że pompują ogromne pieniądze w przekonywanie mieszkańców do picia kranówki, a sami wydają niemało publicznych pieniędzy na wodę mineralną – czytaj tutaj.
Skoro lewackie popaprańce ujadają, to od dzisiaj kupuję tylko CISOWIANKĘ !!!
czemu piją cisowiankę dlaczego nie “Żłopią ” pabianicką kranówkę , przecież taka smaczna i ma tyle minerałów ,
Chyba zabrakło wody w kranach a poidełka na sali obrad jeszcze nie ma.