FAKTY

Propozycje nazw ulic

Niebawem radni będą musieli podjąć decyzję.

Ulica Salomona Jaszuńskiego do 2 września będzie musiała zmienić patrona w związku z ustawą dekomunizacyjną. IPN nie przesłał jeszcze opinii co do Stanisława Staszewskiego, który współpracował z SB.

Oto nazwiska postaci, które mogłyby patronować ulicom: generał Aleksander Arkuszyński (propozycja ONR Pabianice), Henryk Debich (propozycja Koalicyjnego Klubu Radnych Pabianice), rotmistrz Witold Pilecki (pomysł radnej PiS Moniki Cieśli).

Nazwiska pojawiły się także w tekście naszego autora Sebastiana Adamkiewicza “O patronów ulic boje”. Poniżej jego fragment:

Lokalni bohaterowie nie mają zresztą szczęścia. W Pabianicach istnieje 310 ulic, w tym 73 poświęcone osobom lub wydarzeniom. Z tego zaledwie 13 jest jakkolwiek związanych z historią lokalną. Ostatnio chętnie sięgnięto do niej na początku lat 90., kiedy oddawano nową część osiedla Bugaj. Ulice Waltera Jankego, Wajsówny i Świetlickiego były próbą wciągnięcia lokalnych bohaterów do historycznego panteonu. Wielu pabianiczan swoje ulice dostało… przed 1989 rokiem.

Władze nie mają jednak konkretnych pomysłów, a długa jest kolejka tych, o których można by wspominać. Nie ma w Pabianicach ulicy Jana Długosza, choć to on dokonał pierwszego opisu miasta i dóbr. Na swoje ulice nie zasłużyli pabianiccy fabrykanci oraz sławny dyrygent Henryk Debich. Próżno szukać ulicy ofiar pabianickiego getta, Karola Niczego czy Eduarda Juliusa Vortheil’a – jednego z pionierów kinematografii na ziemiach polskich. Ulicy nie doczekał się bp Bohdan Bejze, a także księża Jaroszka i Świerczek. W nazewnictwie ulic nasza historia nie istnieje.

Jeśli więc zabierać się za zmiany, to z sensem. Po pierwsze, trzeba zwolnić mieszkańców z ponoszenia kosztów zmiany – groźba dodatkowych opłat nigdy nie będzie mile widziana. Po drugie, należy zapytać ich poprzez np. konsultacje społeczne, czy chcą danego „przechrzczenia”. Po trzecie, aby mieć argumenty do rozmowy, warto wybierać patronów, którzy mogliby być im bliscy – lokalnych działaczy, osoby ważne dla dziejów miasta. I może po czwarte – przed taką decyzją zajrzeć do książek. Wiedza o historii boli mniej, niż to się może wydawać.


2 komentarze do “Propozycje nazw ulic

  1. Już gdzieś pisałem, że niekoniecznie trzeba przyznawać ulicę osobom już nieżyjącym. Mamy zacnego Artystę o wielkim dorobku, Pana Norberta Hansa…
    Prawdę trzeba przyznać, że – niestety! – wielu wybitnych mieszkańców Pabianic odeszło, a poza pomnikiem na cmentarzu miasto niczym się Im nie odwdzięczyło. Nicze, Vortheil – jakże to zasłużone osoby dla tego miasta!

  2. Aby za daleko nie odbiegać od Jaszuńskiego to może samo nazwisko łączące pokolenia, aby IPN miał kłopoty z ustaleniem dawnych czy aktualnych współpracowników. Dwie propozycje lokalnych pabianiczan z uzasadnieniem.
    Cymermana- były wiceprezydent Pabianic, zasłużony “tramwajarz” Bugaju – młody aktualnym radnym Rady Miejskiej (USB).
    Kunki-mieszkał na Jaszuńskiego (patrz Staszewski), były prezydent Pabianic, sekretarz KM PZPR, harcerz odznaczany- młody (?) działacz PO, radny powiatu, szycha ZWiKu.

Comments are closed.