Senator Maciej Łuczak wypoczywa na Mazurach. To zapalony wędkarz, dlatego gros czasu spędza nad wodą. W jeziorze Żabinki złowił wczoraj szczupaka, którym pochwalił się w mediach społecznościowych: „Udany połów 8.20 kg i 105 cm. Super zabawa, walczył dobre 30 minut” – napisał na swoim FB.

Może by się pochwalił ile i co “złowił” dla Pabianic? Na tym polu osiągnięcia jego są marne….
Pan jest nieco złośliwy. ;) Mandat senatora nie jest samorządowy. Nie odpowiada za “łowienie” czegoś dla samorządu. Jednakowoż nawet jakby się udało coś złowić – to mógłby być problem z realizacją złowionej zdobyczy na miejscu przez naszych kochanych samorządowców. Tyle politologii.
Marko B kolejny albo ten sam wypierd miejscowego kółka adoracji, szkoda prądu na ciebie trollu. Spytaj wafla w czekoladzie ile dostał od senatora propozycji pozyskania środków zewnętrznych ? I z żadnej nie skorzystał, skutek widać gołym okiem długi miasta, podwyżki i wszechobecny lansik.
Chyba jak do tej pory to pan senator ma Pabianice głęboko w poważaniu. Jeżeli się mylę to proszę o przykłady pomocy lub zainteresowania sprawami miasta. Prasa podawała w ilu sprawach prezydent zwracał się o pomoc do senatora. I nic.
Prasa to niech napisze w ilu sprawach zwracają się do wafla mieszkańcy i jak są karmieni obietnicami. Senator pokazał na co są pieniądze do wzięcia tylko wafel z blachodachówkarzem nie potrafią wniosku napisać. Wafel sobie nie radzi i widzi to każdy mieszkaniec, lek na całe zło to pożyczki i zadłużenie miasta, z karty pabianiczanina średnio ogarnięci przedsiębiorcy mają rechot. Wcale się nie dziwię, że nikt poważny nie chce mieć z waflem nic wspólnego.
Sekta jest już na wylocie. Senator bez kręgosłupa też. Udoił ile udoił. Dla swoich.
Sekta a właściwie mafia PO już na szczęście odleciała.