“Tutaj grzęzną w błocie” – napisaliśmy w lutym ub. roku. Przynajmniej jedna z ulic miała być w 2021r. wyasfaltowana. Tak się jednak nie stało, bo wyłoniona w przetargu firma po podpisaniu umowy … uciekła.
Przypomnijmy – z portalem pabiaNICE.tv skontaktowała się kobieta z ul. Miedzianej w Piątkowisku. –Tego, co tu się teraz dzieje, nie da się opisać! Nie sposób normalnie wydostać się z domu czy do niego dotrzeć – nie ukrywała wzburzenia.
To nie tylko problem ulicy Miedzianej, ale i Mosiężnej i Spiżowej. Jedna z nich miała zostać utwardzona jeszcze w 2021 roku, w latach 2022-2023 – dwie kolejne.
Gmina jako pierwszą do ucywilizowania wybrała ulicę Mosiężną (na zdjęciu głównym). W czerwcu ogłosiła przetarg na budowę drogi z ciągiem pieszo – rowerowego i odwodnieniem. Ta miała być gotowa w połowie listopada, ale wykonawca… uciekł.
Zaskoczenia i irytacji nie kryje wójt Marcin Wieczorek.
– Otwarcie ofert nastąpiło 8 lipca. Zgłosiły się 4 podmioty. Przetarg wybrała firma z Bedonia. Spełniała wszystkie warunki i zaproponowała najniższą cenę – nieco ponad 181 tys. zł. Podpisaliśmy umowę i zaczęli nas zwodzić. Obiecywali, że niedługo zaczną i tak się nie działo – mówi. I wyjaśnia: – Dopiero po połowie listopada, czyli terminie zakończenia prac, które nie zostały rozpoczęte. mogliśmy zacząć działać w sprawie wniosku o zapłatę kary umownej, czyli 10% kwoty na tę inwestycję. Zgodnie z przepisami nie mogliśmy podpisać umowy z kolejna firmą w ramach tego przetargu, bo podpisaliśmy z tą pierwszą, która okazała się niepoważna. Teraz, w takiej sytuacji, musimy ogłosić nowy przetarg.
Wójt obiecał mieszkańcom rozwiązanie tymczasowe, czyli wykorytowanie i rozłożenie kruszywa. Ekipa drogowa musi jednak poczekać, aż teren obeschnie.


Zdjęcia zostały wykonanie 31 stycznia br.