Wczoraj pabianiccy radni miejscy zgodnie przyjęli budżet na 2016 rok. Nie do końca wiadomo, dlaczego jedna z radnych miejskich PiS zasugerowała, że jej klubowi koledzy mogą działać na niekorzyść swej partii. Czy spotkają ją za to surowe konsekwencje?
PS. Dziś (26.01.) na spotkaniu prasowym prezydent Grzegorz Mackiewicz tak odniósł się do wypowiedzi radnego Rafała Madaja, rzecznika pabianickiego PiS:
– Podczas przerwy w obradach sesji nie było takiego spotkania z klubem PiS ani lokalnymi przedstawicielami struktur tej partii. Nie było żadnego „doprecyzowania budżetu”, bo pojawiło się takie sformułowanie, a w przerwie obrad nie zostały wprowadzone żadne poprawki do budżetu. Nie było też żadnego wniosku klubu PiS, do którego rzekomo miałem się przychylić.