Trzy pytania do Dawida Wawryki, kandydata Wiosny Roberta Biedronia do Parlamentu Europejskiego (poz. 10).
Od kilku lat angażuje się Pan w życie publiczne w Radomsku i okolicznych miastach, jest Pan liderem Instytutu Miasto Otwarte, organizacji działającej na rzecz rozwoju małych i średnich miast, a w ostatnich wyborach kandydował Pan na urząd prezydenta Radomska. Dziś buduje Pan struktury Wiosny Roberta Biedronia w części województwa łódzkiego, ale do samej partii nie należy. Skąd decyzja działacza społecznego o kandydowaniu do Parlamentu Europejskiego?
– Moje zaangażowanie społeczne, a dziś społeczno-polityczne zaczęło się od sprzeciwu wobec propagowania mowy nienawiści w przestrzeni publicznej. Pewnego dnia kiedy usłyszałem, że przez moje rodzinne miasto po raz kolejny ma przemaszerować grupa agresywnych narodowców z nienawistnymi hasłami na ustach postanowiłem w symboliczny sposób pokazać moją niezgodę na taki stan rzeczy. W Radomsku promującym się jako miasto otwarte, nienawiść nie powinna przechodzić ulicami bez jakiegokolwiek sprzeciwu, dlatego zorganizowałem kontrmanifestację i pokazałem, że Radomsko ma również bardziej przyjazną twarz. Po tych wydarzeniach zaczęła się moja współpraca z Radą Miasta, a niedługo później kilka osób zwróciło się do mnie z pytaniem, czy nie mogę im pomóc zadziałać w sprawie zatrzymania masowej wycinki drzew w Radomsku. Wtedy nie miałem ambicji, by zaangażować się w życie polityczne, ale moje negatywne doświadczenia ze współpracy z lokalnymi politykami, którzy mimo sprzeciwu społecznego masowo wycięli drzewa w parkach sprawiły, że ten pomysł zaczął we mnie kiełkować.
Władze ignorujące głos mieszkańców, nie tylko w tym konkretnym przypadku pokazały mi, że chcąc skutecznie walczyć o nasze lokalne sprawy, musimy nie tylko tworzyć społeczne komitety, ale również wybierać do organów władzy osoby reprezentujące interesu poszczególnych grup. Okazało się, że samo zaangażowanie społeczne to z mało. Dlatego dziś spotykam się z Panem jako kandydat Wiosny Roberta Biedronia do Parlamentu Europejskiego. Kandyduję, bo nie zgadzam się na niski standard polskiej polityki, a także dlatego, że Robert Biedroń nauczył mnie, że jeśli chce się coś zmienić to trzeba brać sprawy w swoje ręce.
Niedawno odwiedził Pan Pabianice. Był Pan też wspólnie z Robertem Biedroniem w Bełchatowie i Łodzi, gdzie zaprezentowaliście Europejski Program dla Łódzkiego. Jest tam kilka propozycji dla Pabianic. Co to za propozycje?
– Pochodzę z Radomska, na liście Wiosny reprezentuję małe i średnie miasta województwa łódzkiego, chcę być ich rzecznikiem w Parlamencie Europejskim. Dziś małe i średnie miasta są niedoreprezentowane. Symboliczne jest, że słowa Pabianice, Piotrków czy Radomsko nie padły jeszcze nigdy na forum Parlamentu Europejskiego. Czas to zmienić. Na razie udało mi się doprowadzić do wpisania Pabianic do naszego Europejskiego Programu dla Łódzkiego. To pierwszy taki przypadek, żeby partia polityczna skierowała swoje zainteresowanie w taki szczególny sposób właśnie tutaj. Pabianic dotyczy nasz postulat zwiększenia funduszy unijnych dla małych i średnich miast. Jak dotąd zbyt duże środki były kierowane do dużych metropolii i na wielkie inwestycje, na których zarabiały wielkie firmy budowlane, często zagraniczne. Będę walczyć o sprawiedliwszy podział środków z UE, by dzięki nim zaczęły rozwijać się mniejsze miejscowości i lokalni wykonawcy.
Na czym jeszcze będą mogły skorzystać Pabianice jeśli zostanie Pan europosłem?
– Zadbam o przyjazny transport publiczny. Chcę lepszego skomunikowania Pabianic z Łodzią. Będę działał na rzecz rozbudowy i częstszego kursowania tramwajów podmiejskich. Nasz Europejski Program dla Łódzkiego to także zero smogu w łódzkim i 20% mniejsze rachunki za ogrzewanie do 2024 roku. W Pabianicach współpracuję z Panią Renatą Uznańską-Bartoszek, radną i fantastyczną społeczniczką, organizatorką Senioriady. To między innymi dzięki jej aktywności w naszym programie znalazła się propozycja 3000 nowych energooszczędnych mieszkań dla seniorów. Trzymajmy kciuki za Wiosnę!
(materiał sfinansowany przez KW Wiosna Roberta Biedronia)