HISTORIA

Wojsko na ulicach

Dokładnie 35 lat temu wprowadzono stan wojenny. Publikujemy fragment pamiętnika pabianiczanina.

Stan wojenny wprowadzono na polecenie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. W trakcie jego trwania z rąk MO i SB zginęło przynajmniej kilkadziesiąt osób. Zakłady karne zaroiły się od tzw. więźniów politycznych, także pabianiczan. Na rogatkach stały opancerzone pojazdy wojskowe.

Na zdjęciach działacza „Solidarności” Henryka Marczaka widać specjalny patrol oraz krzyż z kwiatów ułożony przy kościele św. Mateusza. Zdjęcie zrobione było między 1 maja 1982 a 1 maja 1984. Autor nie zapisał dokładnej daty, być może ktoś pomoże w jej ustaleniu.

Tak wspomina ten mroczny czas pabianiczanin Marek Chwalewski (ujawniamy fragment pamiętnika pisanego do szuflady):

Fot. MH/pabianice.tv

„Internowany zostałem dnia 12 grudnia, około godziny 22.30. W zakładzie karnym w Sieradzu wraz z innymi działaczami przebywałem do dnia 5.01.1982, następnie do dnia 1.08.1982 r. w ZK Łowicz oraz do dnia 13.12.1982 włącznie przebywałem w ZK Kwidzyn. Zakład Karny w Łowiczu, w którym zgromadzono około 120 internowanych, to typowe więzienie dla recydywistów. O warunkach, w jakich byli więzieni moi przyjaciele mówi »Informacja o przebiegu delegacji Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w Ośrodku dla Internowanych w Łowiczu w dniach 12 i 13 marca 1982 r.«.

Dopiero po kilku miesiącach cele zostały otwarte i mogliśmy sami organizować sobie życie. Wspólnie z internowanym kolegą o nazwisku Sitarz, imienia nie pamiętam, z kija od szczotki zrobiliśmy piękny krzyż i  pomalowaliśmy go sadzami rozpuszczonymi w stearynie. Krzyż wysokości 30 cm, ramiona 19 cm, został poświęcony na mszy św. dla internowanych w wiezieniu łowickim w dniu 21.02.1982. Mszę św. prowadził i krzyż ten poświęcił biskup ordynariusz łódzki Józef Rozwadowski. Krzyż został zawieszony w celi internowanych, w której byłem więziony.

Po rozwiązaniu obozu dla internowanych w Łowiczu zabrałem krzyż do obozu w Kwidzynie. Był zatem świadkiem buntu internowanych walczących o poszanowanie praw ludzkich. Z więzienia kwidzyńskiego wyszedłem na wolność 13 grudnia 1982 r.. Krzyż zabrałem ze sobą. Obecnie króluje nad moim biurkiem”.