O Pabianicach i okolicach tak wiek temu pisali dziennikarze.
(30.09.1916) Ze sfer urzędowych donoszą o zaopatrywaniu w ziemniaki miast Łodzi, Tomaszowa, Pabjanic i Zgierza co następuje: Zaopatrywanie w ziemniaki będzie się odbywało na zasadzie legitymacji na ziemniaki, wystawionej na nazwisko i wydanej głowom rodzin w taki sam sposób, jak legitymacje na zaopatrywanie w chleb i mąkę. Należy więc okazać paszport i legitymację na karty na chleb.
Po otrzymaniu tej legitymacji, winien opiekun rodziny zdecydować się co do tego, czy pragnie nabywać ziemniaki za kartkami na nie, czy też na świadectwa do sprowadzania, o których jeszcze będzie mowa później. Gdy wybierze karty na ziemniaki, to otrzyma je w tym samym miejscu, gdzie dostaje karty na chleb. (…)
Posiadacze świadectw do sprowadzania; mają tedy możność sprowadzania ziemniaków samemu, wyruszając na wieś, tam je kupując i przywożąc do miasta, a wolno tylko przez ulice Zgierską, Brzezińską, Łagiewnicką, Rokicińską, Rzgowską, Pabjanicką, Karolewską, Konstantynowską i Aleksandrowską, gdyż na innych ulicach polecono milicjantom nie przepuszczać ziemniaków do miasta ze świadectwem do sprowadzenia, lecz je konfiskować; milicjant zabierze ze świadectwa do sprowadzenia odcinek, odpowiadający sprowadzonej ilości ziemniaków. Kartki te, będą milicjanci oddawali dla kontroli w prezydium policji. (…)
Źródło: Gazeta Łódzka
oprac. Marzena Zawodzińska
Pani Marzeno, nie żebym się czepiał ale co to za miasto, cytuję: “Pabjanice”, proszę poprawić nazwę naszego miasta.
Pozdrawiam
Panie Pabianiczaninie, właściwie też mogłabym się przyczepić, bo któż to jest Pabianicznin? ;) Ale to tylko literówka. Jeśli chodzi o pisownię nazwy naszego miasta, to do reformy ortografii stosowano właśnie taką, Pabjanice. A tekst pochodzi z 1916 r. :) Pozdrawiam!