FAKTY

Chory z podejrzeniem koronawirusa sforsował szpitalne przejście służbowe

Pabianiczanin zachował się bardzo nieodpowiedzialnie. Nie należy brać z niego przykładu. W przypadku podejrzeń trzeba z jednostką leczniczą skontaktować się wyłącznie przez telefon.

Przedwczoraj napisaliśmy o 67- letnim mężczyźnie, który zgłosił się na SOR, gdyż podejrzewał, że został zakażony koronawirusem. Na szczęście testy nie wykazały jego obecności. Jednak przy tej okazji warto uzmysłowić sobie, iż w przypadku podejrzeń absolutnie nie wolno przychodzić do przychodni ani do szpitala.

Jak udało się nam ustalić, 67- latek sforsował przejście służbowe, pełniące funkcię wyjścia ewakuacyjnego. Znajduje się ono przy wewnętrzym parkingu od strony ul. Wiejskiej. Nie powstrzymały go widniejące na drzwiach ostrzeżenia. Od czasu remontu SOR  korzystają z niego pracownicy szpitala. Drzwi ewakuacyjne zostały wczoraj zabezpieczone blokadą.

Pamiętajmy – w przypadku objawów, które mogą świadczyć o zakażeniu koronawirusem, należy z placówkami służby zdrowia,  pogotowiem czy sanepidem kontaktować się tylko telefonicznie. Chory stanowi źródło zakażenia dla innych.