-
Kolej Dużych Prędkości ominie Konstantynów Łódzki, ale nie gminę Pabianice.
-
Jeden z proponowanych tam odcinków wzbudził stanowczy sprzeciw.
-
Jeśli ta opcja zostanie zaakceptowana, konieczne będą wyburzenia, przesiedlenia i wykupy nieruchomości na dużą skalę.
W połowie czerwca, po protestach mieszkańców i samorządowców, Centralny Port Komunikacyjny zrezygnował z trasy Kolei Dużych Prędkości przez Konstantynów Łódzki (CZYTAJ TUTAJ). W zamian powstał nowy wariant (do procedowania potrzebne są trzy), który budzi ogromne zastrzeżenia.
Upraszczając: pociąg wpadłby na teren gminy od południowej strony Wysieradza, przejechał pomiędzy Wolą Żytowską a Kudrowicami, a następnie przeciął Górkę Pabianicką, by pomknąć w stronę Łodzi. Mieszkańcy podkreślają, że prócz konieczności zniszczenia gospodarstw, taki przebieg wiązałby się ze znaczną utratą wartości gruntów. Chodzi też o hałas czy dewastacje siedzib żurawi, dębowych alei (niektóre okazy mają blisko 200 lat), a także Łódzkiego Szlaku Konnego.
21 września w urzędzie gminy odbyło się spotkanie władz z przedstawicielami Centralnego Portu Komunikacyjnego. W zakresie nowego wariantu KDP, którego przebieg narusza północną część gminy zgłoszony został stanowczy protest (pod koniec sierpnia podjęta została uchwała rady gminy ze sprzeciwem). Samorządowcy swoją kontrę umotywowali m.in. zaburzeniem w znacznym stopniu ładu przestrzennego gminy, co oznacza problemy dla mieszkańców aż 9 z 15 miejscowości (Gorzew, Szynkielew, Górka Pabianicka, Świątniki, Konin, Kudrowice, Wola Żytowska, Żytowice, Wysieradz). Na tym terenie mieszka 55% mieszkańców, trasa koliduje zatem z zabudową. Jeśli ta opcja zostanie zaakceptowana, konieczne będą znaczne wyburzenia, przesiedlenia i wykupy nieruchomości, a w wyniku przecięcia trasą kolejową zniszczeniu ulegną drogi. Ponadto, w pasie przebiegu KDP znajduje się 15 stanowisk archeologicznych.