Mieszkaniec Bogdan Chamerski uważa, że przeciętny pabianiczanin nie odniesie żadnych korzyści z powstania u nas podstrefy ekonomicznej. Chce referendum.
W budżecie na 2017 rok zarezerwowano ok. 2,3 mln złotych na wykup terenów pod utworzenie podstrefy ekonomicznej. Chamerski złożył pismo w tej sprawie w ratuszu. Dostaną je wszyscy radni. Czytamy w nim m.in.:
„Podstrefa ekonomiczna przy Lutomierskiej i Sikorskiego ma być zakupiona z podatków pabianiczan i ci, co dostaną miejsca inwestycyjne, będą z tych podatków zwolnieni. To jaka będzie korzyść dla zwykłych pabianiczan? Taka że nam podatki wzrosną? (…) Rodzi to pytanie, czy czasem ktoś nie został skorumpowany? Skoro to przychodzi na myśl, to lepiej dla radnych, aby odrzucili takie rozporządzenie dobrem wspólnym albo narażą się na utratę mandatów i postępowania wyjaśniające – czy ktoś z ich grona nie został przekupiony łapówkami?”.
Mieszkaniec pisze ponadto: „Te 2,5 miliona to winno być wydane na darmową komunikację miejską, a nie robienie prezentów znajomym części radnych i prezydenta. Jak Pan Mackiewicz chce robić takie prezenty znajomym przedsiębiorcom, to niech zapyta pabianiczan w referendum, czy sobie tego życzymy? Panie Mackiewicz, chcesz Pan uniknąć w przyszłości zarzutów korupcji, to rób Pan referendum ludowe”.
W postscriptum zarzuca: „Aflopa ma być włączona do tej strefy za obietnicę włożenia w nią 200 mln złotych i zatrudnienia 100 osób? Zacznę od końca: ile z tych potencjalnych osób będzie mieszkać w Pabianicach, a nie w Łodzi czy Bełchatowie? Aflopa na pewno wyłoży te 200 mln i ile z tego dostaną pabianiczanie, jeśli Aflopa nie będzie płaciła podatków miejskich? Ano nic nie dostaniemy (…) Żeby tylko się nie okazało, że żona Pana Mackiewicza pracuje od teraz w Aflopie, no bo sądy robią się teraz mało wyrozumiałe dla tych zatrudnień i wyborcy też mogą uznać to za jakiś rodzaj interesowności, że dał Pan komuś ulgi w zamian za korzyści”.
– Nie mogę się zgodzić na sponsorowanie przedsiębiorców pod pozorem ulg podatkowych. Jeśli prezydent i rada miejska chcą mieć strefę, to niech zarządzą referendum. Jeśli większość będzie za – nie ma sprawy. Moim zdaniem wszystkie duże wydatki winny być zatwierdzane w drodze referendów – mówi Bogdan Chamerski.
Zobacz jakie wyroby produkuje ta firma. Rozpałki do grila. Koń by się uśmiał a furman spadł z fury.
Brawo pan Chamerski. Trzeba mieć jaja aby tak wyrazić swe zdanie wtedy kiedy inni boją się nawet wypowiedzieć nazwiska Furman podczas działań przy organizacji dla niego strefy ekonomicznej. Za pieniądze miasta (2,5 +wykupy w latach poprzednich+tereny miasta) wykonać strefę ekonomiczną, aby ten mógł nie płacić podatków… Wielkość braku podatków i koszt powołania strefy da się oszacować tylko nie potrafi tego zrobić pabianicka prokuratura. Dlaczego Mackiewicz robi to mieszkańcom którzy go wybrali?
Panie Chamerski + Wiedźmo jadowita – macie racje.
Dodajcie jeszcze wydatki na bulwary, spotkania z P. Piskorskim, P. Stępniem, P. Balcerowiczem czy KODem.
(“Tak należy niszczyć PIS”, Walka o TK i wsparcie KOD, haniebne porównanie “profesorków do pr. gobelsowskich, wspieranie KOD) to macie pełny obraz kto “steruje ” Pabianicami.
Mało jest ludzi, którzy chcą angażować się w problemy miasta i mieszkańców, ale od tych Prezydentów, Prezesów, V/c Prezesów, kierowników, rad nadzorczych, itd, którzy za pieniądze podatników ” kierują” różnymi miejskimi organizacjami- należy wymagać większego zaangażowania i rozsądku.
Pozdrawiam
Jakie korzyści będą mieli Pabianiczanie z darmowej komunikacji? Będą je mieć tylko i wyłącznie ci, którzy z niej korzytstają. A reszta miasta?
Otóż powiem Panu jak to wygląda w normalnym, gospodarczym rozumieniu:
Duża firma stawia biurowce, zatrudnienie znajduje powiedzmy 50 osób. Z racji tego, że firma ma mnijesze wydatki z tytułu SE, może wynagrodzić pracowników więcej, niż przeciętnie (z dośiwadczeń w innych SE tak właśnie jest).
Mamy więc 50 gospodarstw domowych bogatszych o pensję.
Takie gospodarstwo może zakupić działkę rekreacyjną, z której miasto/gmina będzie czerpać podatki. Taka rodzina może chcieć wyremontować mieszkanie, na czym skorzysta firma budowlana i sklep. Może też chcieć zmienić mieszkanie na większe, a więc znowu zwiększa sie wartość podatku.
Chętniej takie rodziny wychodzą zjeść “na mieście” więc i restauracje zarobią. Zarobi też sklep spożywczy, klub fitnes itd.
Pójdźmy dalej: z nową firmą współprace nawiązuje kilka innych firm: transportowa, sprzątajaca, cateringowa itd.
Ja osobiście widzę same korzyści, a 2,5mln złotych pakować w autobusy, które z zasady mają zarabiać, jest lekko przesadzone.
Trafione w punkt, właśnie o to chodzi!