KOMUNIKACJA

Bogestra na Zamkowej?

Po nowym torowisku pomkniemy prawdopodobnie trzyczłonowym NF6D.

Być może takim tramwajem będziemy podróżować od lata 2020 roku na linii 41 Pabianice – Ksawerów – Łódź po kompleksowej modernizacji linii tramwajowej. MPK Łódź dla obsługi między innymi linii podmiejskich kupuje 32 sztuki takich tramwajów – napisał dziś na swoim Facebooku inżynier miasta Andrzej Różański.

Bogestra NF6D to pojazd niemieckiej produkcji (początek lat 90.). W ubiegłym roku przeszedł testy w Łodzi. „Trzyczłonowy tramwaj o długości 28,6 metra jest w stanie przewieźć 72 pasażerów na miejscach siedzących i 99 – stojących. Cztery silniki o mocy po 105 kW mogą rozpędzić wagon do 70 km/h. Bogestra, przewoźnik obsługujący linie w Bochum i Gelsenkirchen, ma 42 takie pojazdy, wyprodukowane przez Duewag we współpracy z Siemensem w latach 1992-1994” – podaje transport-publiczny.pl.

MPK chce kupić 34 tramwaje (32 w zamówieniu podstawowym oraz – ewentualnie – dwa dodatkowe) za 3,1 mln euro. Mają być dostarczane stopniowo do końca grudnia 2020 roku.

Przypomnijmy – kilka dni temu informowaliśmy o ogłoszeniu przez ratusz przetargu na kompleksową modernizację linii 41 i przebudowę głównej ulicy miasta – CZYTAJ TUTAJ. W jej ramach pojawi się m.in. wspólny pas dla pojazdów komunikacji publicznej, nowe oświetlenie, nawierzchnia, droga dla rowerów.

(Fot. Łukasz Stefańczyk)

8 komentarzy do “Bogestra na Zamkowej?

  1. Przestańcie histeryzować! Po prostu w waszych główkach nie mieści się, że Niemcy już 30 lat temu potrafili zrobić porządny tramwaj. To są dobre składy, testy w Łodzi wypadły pomyślnie i pasażerowie byli zadowoleni. Inaczej MPK nie wydałoby 3 MILIONÓW EURO na ich zakup!

  2. Porządne tramwaje robi również bydgoska Pesa, niestety nowy kosztuje 8-10 mln zł za sztukę, a niemiecka używka ok 420 tys. za sztukę + ok 250 tys. zł za przystosowanie do łódzkich warunków. Różnica w cenie duża, a taki tramwaj będzie lepszy niż wysłużone konstale, które obecnie jeżdżą. Ponad 3x więcej miejsc siedzących, niskopodłogowiec, jeden duży wagon, a nie dwa małe. Niestety nie ma klimatyzacji…
    Chciałoby się mieć nową infrastrukturę i pachnący świeżością tabor. Ciekawe ilu dodatkowych pasażerów przesiadłoby się wtedy na tramwaj. Niestety miasto nie ma pieniędzy nawet na infrastrukturę. Ok 60% daje unia, a reszta to zadłużenie na ponad 20 lat. Wkład własny miasta nie istnieje.
    Od lat wiadomo było, że tramwaj to mina, na której wszyscy stali. Jako pierwsze wyłamało się MPK Łódź i od maja 2017 zawiesiło kursowanie wagonów. I się zaczęło… Wniosek o dofinansowanie pisany na szybko, szukanie pieniędzy, gdzie się da, bo oszczędności na ten cel nie ma. Szybko, szybko, bo ludzie się burzą. Ot, długoterminowe zarządzanie miastem według naszych radnych. Tylko ta kadencja czterokrotnie wyemituje obligacje, w efekcie zadłuży miasto na ponad 100 mln zł, które będziemy spłacać przez ponad 20 lat.

    No cóż, obecnie jest to chyba jedyne rozwiązanie, więc przestaję narzekać, bo w efekcie nasze miasto naprawdę wypięknieje. Nowa linia tramwajowa, nowe autobusy, ocieplone i pomalowane szkoły, zupełnie nowa droga Kilińskiego i Jutrzkowicka aż do granic miasta (asfalt, chodniki, ścieżki, rondo). A to wszystko za dwa lata, tylko dwa lata. Pozdrawiam

  3. Wagony już zostały zakupione. Kilka dni temu podpisano umowę pomiędzy przewoźnikami MPK-Łódź Sp. z o.o., a Bogestrą Bohum.
    Wozy mają z założenia przejść modernizację w warsztatach Zakładu Taboru MPK-Łódź, w ramach której zwiększy się ich funkcjonalność – dobudowane zostaną m.in. dodatkowe drzwi, a także zapewne całość zostanie odświeżona do stopnia pozwalającego sądzić, że to nowy pojazd.
    Analogicznie postępowano z niemieckimi M8C, które swego czasu pojawiły się na “41”, a obecnie w większości są zmodernizowane wraz z zabudowaniem członu niskpodłogowego, wobec czego nikt się nie zorientował, że to w istocie ten sam model.
    NF6Ds z Bogestry Bohum ma tą zaletę, że fabrycznie jest niskopodłogowy. Jego specyficzną odmianą jest układ wózków i to, że środkowy człon zawieszony jest na półosiach, przez co pojazdy te przysparzały w przeszłości nieco problemów wymagając eksploatacji na równych, nieskazitelnie prostych torowiskach. Część pojazdów miało w związku z tym ograniczoną prędkość do 55 km/h, co u nas będzie bezzasadne.

    Nowe tramwaje produkcji rodzimej – Pesa, Solaris-Stadler czy niszowe, nie wdrożone FPS bądź Newag mają tyleż zalet co wad, zwłaszcza w wykonaniu i awaryjności. A przy tym tramwaj używany kosztuje grosze wobec zakupu nowego. Po modernizacji tegoż koszt końcowy diametralnie rośnie, lecz wagony są nie do poznania, niczym nie ustępujące tym fabrycznie nowym.
    Cieszę się, że MPK-Łódź poszło w tą stronę, niemniej ostateczny kształt obsługi taborowej linii “41” po zakończeniu remontu będzie leżeć wyłącznie w gestii władz Pabianic.

    1. Bogestra to przewoźnik, skład jest produkcji zakładu Düwag, tego samego, co wytwarzał M8C spotykane na 41 i który potem został wykupiony przez Siemensa. Słusznie redakcja zauważyła.

      Tylko czy pojadą, zależy od MPK łódzkiego, jako właściciela i użytkownika składów. (Nie mówię, że M8C po modernie są złe, choć z deczka niewygodne na dłuższą metę.)

Comments are closed.