FAKTY KRUCHTA

Młodzi ludzie dalej zbierają podpisy przeciwko finansowaniu in vitro

Zaprotestować przeciwko wspieraniu zapłodnienia pozaustrojowego z kasy powiatu można było w lipcu i sierpniu. Po wakacjach akcja jest kontynuowana. 

Dziś przed sanktuarium św. Maksymiliana można było podpisać się pod petycjami do Rady Powiatu Pabianickiego i Zarządu Powiatu. Akcję prowadzi 22-letni Kacper Lesień, licencjat administracji na UŁ. Zebrał już (głównie przed kościołami) ponad 400 podpisów. W zadaniu pomagają mu koledzy. Przed nimi zbieranie podpisów poza Pabianicami, w powiecie.

Lesień podkreśla, że nie należy do żadnej partii politycznej, a jego działanie wynika z głosu sumienia.

– Niektórzy mijają mnie obojętnie, inni chętnie podchodzą do stolika, jeszcze inni rozmawiają, wymieniamy się argumentami i ostatecznie decydują się na protest albo się nie zgadzają i odchodzą – mówi Kacper Lesień. I dodaje:

Często smuci mnie obojętność lub sprzeciw praktykujących członków Kościoła Katolickiego, zgodnie z nauka którego metoda in vitro jest niedopuszczalna moralnie. 

Treść petycji

“My niżej podpisani mieszkańcy Powiatu Pabianickiego apelujemy i prosimy o wycofanie uchwały Rady Powiatu Pabianickiego nr IV 28/19 z dnia 24 stycznia 2019 roku w sprawie przyjęcia Programu Polityki Zdrowotnej “Dofinansowanie do leczenia niepłodności metodą  zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców Powiatu Pabianickiego w latach 2019-2023”.

Apel ten motywujemy tym, iż w myśl nauczania Kościoła Katolickiego sposób zapłodnienia pozaustrojowego tzw. in vitro jest moralnie niedopuszczalny. Kwestię tę już poruszono na sesji Rady Powiatu 24 stycznia  2019, jednakże głos dezaprobaty nie został przyjęty. My chcemy wyrazy sprzeciwu wzmocnić przez petycje. Przy tej sprawie również należy wskazać na to, iż Rzecznik Praw Dziecka zaoponował na wyżej wymienioną technikę zapłodnienia nazywając ją niegodziwą. Co więcej, Sąd Najwyższy w swej opinii do projektu ustawy o leczeniu niepłodności w krytyczny sposób odniósł się do rzekomego charakteru leczniczego metody. Nie kwestionujemy, iż nie są to jedyne głosy w tej sprawie, natomiast apelujemy do Państwa sumienia, by wycofać się z tej uchwały i zaproponować inną mająca na celu leczenie tego schorzenia, jednakże niezawierającą technik moralnie niedopuszczalnych” .

Osobna petycja do władz powiatu jest protestem przeciwko wszelkim uchwałom i umowom mającym na celu dofinansowanie zapłodnienia pozaustrojowego.

“Kto jeszcze nie podpisał się pod petycjami przeciwko finansowaniu in vitro i za finansowaniem metod dopuszczalnych moralnie to jest taka możliwość przed kościołem” – informowali księża z parafii św. Maksymiliana w niedzielnych ogłoszeniach duszpasterskich.

750 tys. zł dla 25-30 par

Na terenie powiatu pabianickiego jest ok. 1200 par, które nie mogą mieć potomstwa w naturalny sposób (dane uśrednione wg statystyk GUS). Po styczniowej uchwale Rady Powiatu mogą liczyć na dofinansowanie sztucznego zapłodnienia.

Jak informowaliśmy pod koniec maja, na dofinansowania starostwo przeznaczy 750 tys. zł (150 tys. rocznie, co ma wystarczyć na ok. 25-30 par). Będzie to maksymalnie do 80% kosztów “podejścia”, czyli 5000 zł. Para musi dołożyć ok. 2600 zł. Starostwo dofinansuje maksymalnie 3 zabiegi.

Pomysł dofinansowania na in vitro pojawił się pod koniec września 2017 roku. Interpelację w tej sprawie złożył Marek Gryglewski (obecnie wiceprezydent Pabianic).