KOMUNIKACJA

Rowerem publicznym pojedziemy do lokali wyborczych?

W najlepszym razie rower publiczny tuż przed Wszystkimi Świętymi i wyborami samorządowymi.

Wczoraj napisaliśmy, że procedura przetargowa projektu “Rowerowe Łódzkie” przedłuża się z powodu odwołania jednej z firm. Dziś Urząd Marszałkowski przesłał informację, że Krajowa Izba Odwoławcza jednomyślnie odrzuciła odwołanie złożone przez firmę EGIS BIKE Polska od wyniku przetargu na dostawę i kompleksową obsługę w okresie 6 lat systemu wojewódzkiego roweru publicznego.

Wkrótce zostanie podpisana umowa z firmą NB Serwis, która wygrała z ofertą opiewającą na kwotę blisko 24 mln zł. To więcej o 6,8 mln niż podawana wcześniej mediom – ok. 17,2 mln (unijne dofinansowanie na poziomie 85 proc.).

Urząd Marszałkowski dziś podał, że 24 mln zł mieści się w puli środków, które Województwo Łódzkie przeznaczyło na realizację projektu. Przypomnijmy, że przed przetargiem w odniesieniu do kwoty 17,2 mln obliczono, że pabianicki odcinek projektu warty jest 1 mln 435 tys. zł, a na wkład własny potrzeba 215 tys. zł.

W ramach projektu „Rowerowe Łódzkie” zrealizowany będzie system wypożyczalni roweru publicznego w naszym województwie, obejmujący 15 parkingów rowerowych wraz ze stacjami naprawczymi rowerów, 125 stacji rowerowych oraz 1002 rowery. W Pabianicach będzie 14 stacji na 122 rowery.

System wypożyczalni roweru publicznego ma zostać uruchomiony w terminie 105 dni od daty podpisania umowy z wykonawcą, a więc najszybciej w drugiej połowie października.


4 komentarze do “Rowerem publicznym pojedziemy do lokali wyborczych?

  1. Współczuję redakcji. Wczorajszy news o projekcie rowerowym straszący, że do roweru trzeba dołożyć kupę kasy (a okazało się, że nie) i nie będzie go w tym roku (a dziś się okazuje, że najpóźniej w październiku). Aż się boję myśleć co będzie jak się wykonawca spręży i rower będzie we wrześniu ? Na nic kasandryczne wizje.

    1. Nie ma czego współczuć, tylko pogratulować trzymania ręki na pulsie, podążania za biegiem procedury i uczciwego, niezwłocznego informowania czytelników. Prawdą jest, że odwołanie (o którym tylko my napisaliśmy) spowolniło realizację projektu – rower publiczny miał się pojawić w wakacje, więc chyba oczywistym jest fakt, że mieszkańcom należy się informacja w tej sprawie. Oby wykonawca się sprężył. Niejednokrotnie okazywało się, że właśnie publikacje prasowe dopingowały zamawiających.
      Co do kosztów to bez wątpienia pierwotnie zakładana kwota 17,2 mln to mniej o 6,8 od 24 milionów. Te pieniądze muszą być uzupełnione ze środków publicznych, a więc społeczeństwa. Polecamy interwencje w redakcjach, które uparcie piszą nieprawdę i z premedytacją nie prostują. Oto przykład: https://pabianice.tv/3800-zl-bezprawnie-dla-zeligowskiego/

  2. Rower publiczny służy wyproawdzeniu pieniądzy publicznych, a my się milcząco na to zgadzamy…lepszy byłby darmowy tramwaj, a może nie?

Comments are closed.