PKP nie panuje nad szlabanem w gminie Dobroń. Mieszkańcy alarmują. Tak jest przynajmniej od kilku dni.
Szlaban na przejeździe kolejowym w Orpelowie kompletnie sfiksował. Zamyka się, kiedy nie ma pociągu. I odwrotnie – podnosi się, gdy nadjeżdżają. Pabianiczanie i mieszkańcy gminy Dobroń od ubiegłego tygodnia zgłaszają sprawę policji, dzwonią też na PKP. Reakcja jest co najmniej opieszała. Na wszelki wypadek radzimy omijać to miejsce.
We Wszystkich Świętych szlaban był zamknięty, a po obu jego stronach ustawiły się sznury samochodów. W weekend było tak samo. Zdenerwowany przyblokowaniem kierowca wysłał na policję filmik, który opublikował w Internecie. Amatorska produkcja mrozi krew w żyłach. Pociąg przejeżdża przy otwartym szlabanie. Gdyby samochód pojawił się parę sekund wcześniej, próba przejazdu skończyłaby się tragicznie.
– Do PKP wysłaliśmy email wraz z filmikiem. Dziś po waszym telefonie sprawdzimy, czy podjęto kroki, by naprawić szlaban – mówi mł. asp. Tomasz Tarała z Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Pabianicach.
Widać, że przemyka pojazd naprawczy – można przypuszczać, że prowadzono jakieś naprawy w obrębie wzbudzania przejazdu.
Takie sytuacje są stosunkowo częste na naszej sieci i warto w tym miejscu przypomnieć o pewnej, podstawowej zasadzie. Otóż nawet rogatki czy obecność dróżnika nie zapewnia 100 procent bezpieczeństwa przejazdu! Maszyna i.lub człowiek zawsze mogą zawieść. ZAWSZE przed przejazdem rozglądamy się bacznie! Niekiedy, tak jak tutaj, może to uratować życie, a niestety większość osób uważa, że “jest światełko, to mogę pruć przed siebie”. Tak niestety nie jest.
Jeśli steruje tym automat, a nie dróżnik, to chyba ktoś odwrotnie podłączył czujniki lub źle zaprogramował sterownik.
kuki5050 . Powiem Ci że nawet dobrze zaprogramowany sterownik może ulec awarii .Na to nie ma rady , nic nie jest wieczne .To przecież tylko elektronika . A na takim przejeździe nie ma możliwości żeby ktoś źle czujniki podłączył . Całe działanie szlabanów są przez kilka dni testowane .