HISTORIA

Techniczne ciekawostki Pabianic: Koksowniki

Warto się rozglądać – nierzadko mijamy wspaniałe relikty minionych lat. Relikty, które z pewnością rychło znikną na dobre z naszego otoczenia.

Przez lata kojarzone z minionym ustrojem, obecnie powracają do łask: koksowniki – inaczej koksiaki – są, najprościej mówiąc, piecami ulicznymi, przy których w dniach srogich mrozów ogrzewa się wybrane punkty miasta.

W praktyce to stalowe kosze wykonane z grubych prętów, wewnątrz których umieszcza się koks, czyli wysokokaloryczny węgiel. Paliwo tego rodzaju cechuje się wysoką jakością, przez co wokół koksownika wytwarza się przyjemna aura ciepła.

W odleglejszych czasach przy koksiakach ogrzewali się żołnierze patrolujący ulice, dlatego wiele osób kojarzy je z okresem stanu wojennego. Obecnie – po latach przerwy – ustawiane są w dniach największych mrozów w miejscach, gdzie na dłużej gromadzą się mieszkańcy Pabianic, czyli przy pętli tramwajowej na ulicy Wiejskiej, pod SDH „Trzy Korony”, na pętli autobusowej przy „Waltera”-Jankego czy na Lewitynie.

Do dzisiaj w magazynach Miejskiego Zakładu Pogrzebowego zalega kilka koksowników, które mogą być używane przy rozmrażaniu zmarzniętej ziemi podczas kopania grobów, ale w razie potrzeby na polecenie władz mogą zostać wystawione w różnych punktach miasta.

Na fotografiach koksowniki na terenie MOSiR (2009 rok) oraz przy pętli tramwajowej (2012 rok).

 

CZYTAJ TAKŻE: Prezydent kpi z mieszkańców

Jeden komentarz do “Techniczne ciekawostki Pabianic: Koksowniki

Comments are closed.