Rada Miejska zadecydowała dziś (12 stycznia) o wyemitowaniu obligacji komunalnych na ponad 17 mln zł.
Przypomnijmy, że ponad pół roku temu (w kwietniu 2016) radni zadecydowali o wypuszczeniu obligacji na kwotę 12 milionów złotych (czytaj tutaj). Takie ruchy oznaczają zadłużenie miasta na kwotę prawie 30 mln, przynajmniej do wczesnych lat 30. (plan do 2031 roku).
W 2017 zaplanowano wydatki na poziomie 234 mln. 710 tys. zł, a dochody mają wynieść 216 mln. 145 tys. zł. Obligacje (zapisane w tegorocznym budżecie jako przychodów) wypełnią deficyt budżetowy, czyli 18 mln. 564 tys. zł.
Prezydent i radni „Koalicyjnego Klubu Radnych Pabianice” ocenili budżet jako inwestycyjny, rozwojowy. Poparł go także Wojciech Wójtowicz z klubu PiS. Pozostali radni PiS głosowali przeciwko budżetowi.
no i git, to się nazywa “kreatywna księgowość”, hehe!
Zadłużenia rosną, a miało być tak dobrze. Tymczasem będą się rządzić tym czego nie ma. Prezydent umie zarządzać tylko zadłużeniami.
Pan Wójtowicz chyba jak widzę i słyszę chce powiększyć grono tzw. “zgranych”, bo jak nie to może mieć kłopoty, a może jakaś rada nadzorcza ?- może uda się zdać egzamin.
Jeżeli chodzi o inwestycje to prezydent powinien wyemitować co najmniej dwa razy tyle obligacji. Należy zdecydowanie wyciągać miasto ze stagnacji i odważnie inwestować. I nie słuchać malkontentów, frustratów i politycznie przegranych cieniasów.
Najlepszy w historii Pabianic skarbnik od zadłużania na pewno doradzi prezydentowi i będzie brnął dalej. Czy dobry gospodarz zadłuża miasto (nas mieszkańców) po to żeby budować swój “autorytet”. Na inwestycje pieniądze powinny być w budżecie. Zadłużenie miasta to KATASTROFA wizerunkowa i kompletna ruina prezydenta i czternastki kumpli (kameleonów) z Rady .
Konstantynów odkąd odeszła p. Łosiak “wstaje na nogi”, Pabianice natomiast są w pozycji horyzontalnej, czyli leżą na obie łopatki.