Znany partyjny działacz z naszej gminy stracił stanowisko i przestał pracować.
„Dziennik Łódzki” podał 4 grudnia, że ZUS na wniosek nowego prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi Wojciecha Miedzianowskiego (PiS), skontrolował zasadność zwolnień siedmiorga pracowników tej instytucji. W wyniku postępowania ZUS okazało się, że niezdolność do pracy ustała m.in. Zbigniewowi Stasiakowi, odwołanemu wiceprezesowi WFOŚiGW. Stasiak rozchorował się, kiedy na prezesa wybrano Miedzianowskiego, czyli 22 września. Każdy z członków byłego zarządu WFOŚiGW pobiera 80 proc. pensji, która sięga 17 tys. zł brutto miesięcznie.
Zbigniew Stasiak z Żytowic (gmina Pabianice) to syn szefa GS “Samopomoc Chłopska” byłego posła PSL Wiesława Stasiaka.
Młodszy Stasiak jest Absolwentem Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego na kierunku Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze i Polityczne oraz studiów MBA z dziedziny zarządzania, podyplomowych studiów z zakresu rolnictwa, audytu i rachunkowości zarządczej.
Piastował stanowisko dyrektora ł/o Agencji Rynku Rolnego oraz współtworzył łódzki oddział Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Od 2011 pełnił obowiązki członka Zarządu WFOŚiGW w Łodzi. Odpowiadał za prace Zespołu ds. Funduszy Unii Europejskiej oraz Zespołu Kontroli Zewnętrznej. W 2015 roku chciał zostać posłem.
– Pan Zbigniew Stasiak nadal nie pojawił się w pracy – usłyszeliśmy dziś w sekretariacie łódzkiego Funduszu.
WFOŚiGW dzieli niemałą kasę na inwestycje ekologiczne, de facto stanowiąc potężne narzędzie politycznych wpływów (upartyjnianie stanowisk, umacnianie pozycji wójtów pożyczkami, dotacjami etc.).
(Fot. lodz.psl.pl)
takich “pacjentów” są setki albo i tysiące. gonić, gonić, będzie na 500 plus
No i po poparciu dla kandydata pis na wójta w gminie to ci stratedzy , brawo chłopacy
Cały tatuś podobny jak 2 krople wody
Zabranie lewej kasy chorobowej to zemsta polityczna PiS-u oczywiście. ;;Chorowanie” to przywilej dla takich. Wyborcą PiS-u nie jestem, popieram KUKIZA 15.