Coraz więcej młodych ludzi z Polski jedzie do Afryki, aby uczyć dzieci. Misjonarze mieszkają w wieży ciśnień, ale brakuje tu już miejsca.
Zapewne dobrze pamiętacie ks. Michała Misiaka z czasów, kiedy by wikarym w parafii św. Mateusza. Jak informowaliśmy, po “przygodach” w Konstantynowie Łódzkim postanowił wyjechać do Tanzanii. Potem okazało się, że nie mieści się w formule wyznania rzymskokatolickiego (CZYTAJ TUTAJ).
Ale były już ksiądz dalej jest pełen zapału i tworzy dzieło ponad religijnymi podziałami. Pabianiczanka Aneta Banasiak w liście do redakcji napisała, że w wiosce Pune wykonuje “niesamowitą robotę dla lokalnej ludności zapomnianej przez świat”. O co dokładnie chodzi: Otóż Michał Misiak zorganizował misyjne przedsięwzięcie o nazwie “Jestem, by służyć”. Coraz więcej młodych ludzi z Polski jedzie do Afryki, aby uczyć dzieci.
Misjonarze z Polski wybudowali już kilka studni dla okolicznej ludności, wyremontowali budynek, gdzie odbywają się teraz zajęcia dla dzieci i warsztaty dla dorosłych tzw. “GOOD PLACE”. Zakupili kilkadziesiąt materacy, do ubogich chatek, żeby dzieci nie spały na podłogach. Remontują dachy lepianek, kupują buty, organizują zajęcia pływania nad oceanem i wiele wiele więcej i to wszystko tylko w pół roku. Wszystkie akcje opisane są na profilu Michała Misiaka. Można zobaczyć tam również, jak wygląda budowa domu misyjnego.
Dziś młodzi misjonarze mieszkają w wieży ciśnień, koło studni. Do czasu ukończenia budowy domu misyjnego nie ma miejsca dla nowych osób. Gdy zostaną wstawione okna i drzwi, będzie możliwa przeprowadzka i przyjęcie nowych świeckich misjonarzy – także z Pabianic.
Trzeba zebrać 28 tys. zł – link do zrzutki TUTAJ
Na stronie ZRZUTKI czytamy m.in. “Nasi wolontariusze to głównie studenci, ale także i inne osoby, które chcą pomagać dzieciom w Afryce przez edukację oraz odkrywanie i rozwijanie ich talentów. Prowadzimy kilka projektów. Udało nam się założyć szkołę, do której uczęszcza 30 uczniów i zorganizować świetlicę środowiskową, która prowadzi m.in. zajęcia z pływania i piłki nożnej. Wykopaliśmy także cztery studnie z darmową wodą, z których korzysta około 200 osób. Obecnie mieszkamy w wieży ciśnień, którą wybudowaliśmy przy jednej ze studni. Z trudem mieścimy się tam w cztery osoby. Aktualnym naszym projektem jest budowa domu dla 12 wolontariuszy. W 80% projekt został ukończony. Dom jest wybudowany i zadaszony. Potrzebujemy teraz wstawić okna i drzwi, by móc się do niego przeprowadzić i przyjąć kolejnych misjonarzy, którzy już w Polsce czekają na wylot, by pracować i dawać nadzieję potrzebującym w Afryce”.