„Sprzeciwiamy się likwidacji łódzkich tramwajów podmiejskich. Domagamy się zmodernizowania z funduszy europejskich linii tramwajów”. Pod petycją tej treści mogą podpisywać się wszyscy, którym zależy na utrzymaniu podmiejskich tramwajów.
Apel skierowany jest do prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej i marszałka woj. łódzkiego Witolda Stępnia. Inicjatorami zbiórki: Instytut Spraw Obywatelskich (INSPRO), Stowarzyszenie na Rzecz Obrony Podmiejskiej Komunikacji Tramwajowej w Regionie Łódzkim, Fundacja Pro Kolej. Celem jest 10 tys. podpisów.
Perspektywę likwidacji linii podmiejskich ujawnił nasz portal pabianice.tv, informując o pomyśle prezydent Łodzi zastąpienia tramwajów elektrobusami – czytaj tutaj. Temat podchwyciły inne media, na portalach społecznościowych rozpętała się burza, Hanna Zdanowska zaczęła tłumaczyć się na swoim profilu FB (tu o pierwszych głosach oburzenia), a samorządowcy z Pabianic i Ksawerowa przeznaczyli łącznie ponad 900 tys. zł. na awaryjna naprawę trakcji, co pozwoli przetrwać tramwajowi około 2 lat. Na jego uratowanie potrzebne będą znacznie większe pieniądze. Na wyłożenie milionowych kwot nie stać gmin, wiec potrzebne będą zewnętrzne fundusze.
***
Inicjatorzy zbiórki podpisów argumentują:
Po pierwsze
Tramwaj podmiejski to wygodny dojazd do centrum Łodzi. Jedną z ich największych zalet jest to, że dowożą mieszkańców Ozorkowa, Zgierza, Lutomierska, Konstantynowa i Pabianic bezpośrednio do centrum Łodzi. Dowożą do pracy, szkoły, lekarza, urzędu. Komfort ten jest nie do zrealizowania w przypadku zastąpienia tramwajów autobusami, te utykałyby bowiem w korkach zarówno w Zgierzu czy Ksawerowie, jak i w samej Łodzi.
Po drugie
Tramwaj to nie przeżytek, a tramwaj podmiejski to nie dziwoląg. Tramwaje triumfalnie wracają do kolejnych miast w Europie, gdzie ich likwidacji dokonywano po II wojnie światowej. W ostatnich dekadach ten środek transportu powrócił m. in. do Edynburga, Barcelony, Londynu, Paryża czy Sztokholmu. Bardzo często odbudowa bądź rozbudowa sieci tramwajowej jest połączona z procesem rewitalizacji miast. Warto zauważyć, że dziś prezydent Zdanowska kreuje Łódź na lidera rewitalizacji w Polsce.
Po trzecie
Przekroje dróg, przy których przebiegają tramwajowe linie podmiejskie oraz charakter infrastruktury tramwajowej, zdominowanej przez odcinki jednotorowe praktycznie wykluczają budowę buspasów na miejscu zlikwidowanych linii tramwajowych. Jedyne, co może powstać w miejscu po zlikwidowanej jednotorowej linii tramwajowej to ścieżka rowerowa…
Tramwaje można uratować
Remont torowisk może być sfinansowany z funduszy UE. Był na to czas, np. w latach 2010-2014, kiedy koalicja PO-PSL rządziła w kraju, w województwie łódzkim, w samej Łodzi i w okolicznych miastach.
jestem za zostawieniem tramwaju
Tez jestem za tramwajem zeby pozostawic go :-)