HISTORIA

Techniczne ciekawostki Pabianic: Bezpieczeństwo kryzysowe i obrona cywilna

Warto się rozglądać – nierzadko mijamy wspaniałe relikty minionych lat. Relikty, które z pewnością rychło znikną na dobre z naszego otoczenia.

Wędrując po większych ośrodkach mieszkalnych nietrudno natrafić na elementy nieco zapomnianego już systemu Obrony Cywilnej. Składają się nań liczne ukrycia: schrony, szczeliny przeciwlotnicze, a także sieć syren alarmowych, a nawet kwatery dowodzenia. O ile część infrastruktury pozostała zaadaptowana pod inne cele lub zdewastowana, to o części nie wiemy z uwagi na jej tajność. Znane są przypadki całych podziemnych kompleksów maskowanych na peryferiach miast pod… domami jednorodzinnymi czy szklarniami.

Pieczę nad pabianicką Obroną Cywilną sprawuje bezpośrednio prezydent miasta za pośrednictwem podległej mu komórki o dosyć tajemniczej nazwie – Wydział Zarządzania Kryzysowego i Informacji Niejawnych. Do czynności wykonywanych przez Wydział należy między innymi nadzór nad Ochotniczą Strażą Pożarną, prowadzenie kancelarii niejawnej, wypełnianie zadań z zakresu bezpieczeństwa publicznego, zarządzania kryzysowego i obrony cywilnej, a także wykonywanie poborowych czynności wojskowych.

Gdy zawyją syreny…

Po stwierdzeniu najwyższego zagrożenia ludność alarmuje się za pomocą syren Obrony Cywilnej. Za ich pomocą nadaje się dwa rodzaje sygnałów informujących o nalocie bombowym, skażeniach, klęskach żywiołowych. Ogłoszenie alarmu stanowi modulowany sygnał trwający trzy minuty, jego odwołanie to sygnał ciągły, trzyminutowy.

W Pabianicach znajduje się przynajmniej 20 syren alarmowych Obrony Cywilnej. Zlokalizowano je na dachach najwyższych budynków w obrębie całego miasta. Wprawny obserwator dostrzeże trzy rodzaje urządzeń. Pierwszym jest syrena elektromechaniczna przypominająca swoim wyglądem grzybek. Syreny te uruchamia się zazwyczaj bezpośrednio w miejscu ich lokalizacji. Przyrząd taki stacjonuje między innymi na dachu kamienicy u zbiegu ulic 20 Stycznia i Narcyza Gryzla.

Drugim typem syreny jest elektromechaniczna sterowana drogą radiową. Syreny te posiadają wspólny włącznik. Jedna z takich maszyn stoi na szczycie wieżowca przy ulicy Wyspiańskiego.

Trzeci, najnowszy rodzaj urządzenia alarmującego, to syreny elektroniczne, które również sterowane są radiowo. Te donośne głośniki zainstalowane są np. na szczycie Urzędu Miasta.

Elektromechaniczna syrena na dachu budynku przy zbiegu ulic 20 Stycznia i Gryzla
Syrena sterowana radiowo na szczycie wieżowca przy ul. Wyspiańskiego
Podziemne schrony

Z definicji po usłyszeniu sygnału alarmu powietrznego należy ubrać się, zabezpieczyć wszelkie okna i drzwi, wygasić ogień w piecu, wyłączyć urządzenia elektryczne, zabrać dokumenty, zapas żywności, podstawowe środki opatrunkowe, powiadomić sąsiadów i udać się do schronu lub schronienia.

W Pabianicach znajduje się kilka schronów – zlokalizowane są one głównie pod zakładami pracy i blokowiskami, a także obiektami użyteczności publicznej budowanymi w latach 60 i 70. Obecność schronu w piwnicach zdradza najczęściej fakt istnienia kominka wentylacyjnego, który często stanowi także awaryjną drogę ucieczki w przypadku zawalenia się górnych kondygnacji budynku. W schronieniach zabudowanych pod budynkami instalowano zazwyczaj toalety, oświetlenie elektryczne, a także zbiorniki wodne i filtry odpowiadające za wymianę powietrza. Często zasilane one były silnikami elektrycznymi lub, awaryjnie, manualnie za pomocą korby. W takich miejscach lokalizowano ponadto urządzenia radiołączności, skrzynie z maskami gazowymi, agregat prądotwórczy, a nawet pompę na wypadek zalania przez wodę.

W czasach obecnych większość schronów jest zaadaptowana pod cele gospodarcze lub zdewastowana. Rzadkością są schronienia w pełni wyposażone, gotowe do użycia. Warto nadmienić, że poza typowymi schronami mającymi na celu ochronę ludności przed atakiem powietrznym, skażeniem lub kataklizmem przyrodniczym w okolicy istniały i inne schrony, na przykład kwatera dowodzenia obroną przeciwlotniczą, która była zamaskowana na szczycie… Rudzkiej Góry!

Wnętrze jednego z pabianickich schronów
Z wieży na bombowce

Innym ciekawym elementem infrastruktury obronnej były wieżowe punkty obserwacyjne. Jeden taki mieścił się na szczycie starego bloku zlokalizowanego u zbiegu ulic Moniuszki i Szarych Szeregów. Budynki wokół cechują się wyjątkową, poniemiecką architekturą.

Punkt obserwacyjny stanowił murowaną nadbudówkę, którą okalał balkon. Specyficzna budowla posiadała drzwi zewnętrzne i okno. Do jej wnętrza wchodziło się bezpośrednio z klatki schodowej. Wieżyczki takie budowano w ramach Terenowej Obrony Przeciwlotniczej (prędzej: biernej obrony przeciwlotniczej). Załogę punktu stanowiły zazwyczaj 3-4 osoby, które prowadziły obserwację nieba celem wykrycia zagrożenia płynącego z góry i zarządzenia ewakuacji. Wieżę obserwacyjną z ulicy Moniuszki wyburzono przy okazji remontu poszycia dachowego bloku, który odbył się po 2009 roku.

Pomimo upływu lat od momentu wznoszenia, elementy systemu Obrony Cywilnej wciąż istnieją w przestrzeni publicznej i – w pewnym zakresie – są nadal konserwowane. Można jednak odnieść wrażenie, że obecnie mało kto ma już świadomość znaczenia poszczególnych sygnałów syren alarmowych i lokalizacji najbliższych schronów. Czy to znak, że żyjemy w bezpiecznych czasach?

Michał Kłosowski
Wieżowy punkt obserwacyjny na szczycie bloku u zbiegu ulic Moniuszki i Szarych Szeregów