O staraniach w celu zdobycia wiedzy na temat wykształcenia Krzysztofa Ciebiady pisaliśmy ostatnio kilka dni temu. Wniosek o podanie takich informacji przesłaliśmy do jego pracodawcy – PGE. Spółka nie odpowiedziała na nasze pytania, zatem do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skierowaliśmy skargę na bezczynność. Póki co, nieustannie czekając na autentyk, musimy zadowolić się fikcyjnym dokumentem.
zgłoście sprawę do TVN oni się szybko sprawą zajmą najlepiej do programu UWAGA przyjadą zrobią materiał jeśli ten Pan nie ma matury a więc nie ma żadnych studiów i pracuje na stanowiskach kierowniczych w Państwowych spółkach bo należy do PIS to ta historia powinna być nagłośniona w telewizji .
Czemu Redakcja nie pisze, że p. Krzysztof do swojej kolekcji dorzucił posłowanie?
To my odkryliśmy akurat już 21 lutego taki scenariusz: https://pabianice.tv/krzysztof-ciebiada-juz-wiosna-zostanie-poslem-z-automatu/
Ale scenariusz pisze życie.
A nuż “pana san escobar” by nie wybrali, i co wtedy?
Oczywiście, w obecnych realiach, taki scenariusz był właściwie nierealny. :(