FAKTY

„Błagam, pomóżcie mi ratować męża”

Zbyt wiele osiągnęli, by teraz się poddać.

„Paweł bardzo potrzebuje waszej pomocy. Pogorszył się jego stan zdrowia, dostał skierowanie do szpitala – stwierdzono guza w przewodzie moczowym oraz niewydolność nerek. Błagam pomóżcie mi ratować męża, bo tylko on daje mi siłę aby dalej żyć” – w dramatycznym apelu zwróciła się na Facebooku Beata Tomczak.

We wrześniu 2018 roku wówczas 42-letni Paweł Tomczak w pracy doznał udaru krwotocznego do pnia mózgu. Lekarze nie dawali mu praktycznie żadnych szans na przeżycie… (CZYTAJ WIĘCEJ).

Po wielu tygodniach spędzonych w szpitalu wyszedł do domu. Rokowania były złe – miał nigdy nie odzyskać sprawności w rękach i nogach, ale dzięki ciężkiej pracy, determinacji żony oraz przyjaciołom i internautom udało się zrobić ogromne postępy – przyczyniły się do tego regularne zajęcia oraz wyjazdy na turnusy neurorehabilitacyjne:

„Mąż próbuje mówić, zaczął poruszać prawą ręką, domyka buzię, je coraz więcej pokarmów stałych, robi kolejne postępy dzięki rehabilitacji” – czytamy w aktualizacji zbiórki.

Dla Pawła w minione wakacje zorganizowano charytatywny piknik na Lewitynie (CZYTAJ TUTAJ), a niedawno akcję sprzedaży ciast (CZYTAJ TUTAJ).

Teraz jego stan zdrowia pogorszył się, a zrozpaczona żona apeluje o wsparcie:

– Nie mogę go zawieść, musimy walczyć, tyle udało nam się już osiągnąć ale bez waszej pomocy to się nie uda.

TUTAJ STRONA ZBIÓRKI