FAKTY

Krzysztof Ciebiada zarobił w ub. roku w PGE ponad 203 tys. złotych

Państwowa spółka wypłaciła działaczowi PiS z Pabianic 30 tys. zł więcej niż w 2017 roku. Ta różnica to roczny dochód wielu obywateli.

Prawie 17 tys. złotych na miesiąc tylko z tytułu zatrudnienia w Polskiej Grupie Energetycznej – taka kwota widnieje w najnowszym oświadczeniu majątkowym wiceprzewodniczącego łódzkiego sejmiku Krzysztofa Ciebiady.

Do tego dochodzi dieta radnego wojewódzkiego – 29,6 tys. zł; 6 tys. zł za uczestnictwo w radzie programowej Polskiego Radia i 18,9 tys. zł za wynajem lokali.

Ciebiada „wyspowiadał się” także z własności czy współwłasności nieruchomości wartych prawie 2,8 mln zł. Ich lista jest długa. Nie zmieściły się w formularzu, figurują w załączniku.

Działacz PiS wykazał też zegarek, wartościowe monety i kredyty do spłaty na ok. 26,5 tys. zł.

Bohater naszego tekstu to  prominentny polityk PiS. Jest członkiem Rady Politycznej tej partii. Szefuje miejskim struktorom Prawa i Sprawiedliwości w Pabianicach. Pełni fukcję skarbnika w okręgu sieradzkim.

TUTAJ oświadczenie majątkowe Krzysztofa Ciebiady.

Porównania i przewidywania

Co ciekawe: przy tak dużych dochodach Krzysztof Ciebiada ma jedynie 3,7 tys. złotych oszczędności. Przy nim świeżo upieczony 24-letni radny miejski z Pabianic Gabriel Grzejszczak to prawdziwy magik. Ujawnił 3,5 tys. złotych oszczędności przy rocznych dochodach za 2018 rok wysokości ok. 2,5 tys. zł.

Przy Krzysztofie Ciebiadzie senator Maciej Łuczak jest niczym ubogi krewny. Jego roczny dochód oscyluje wokół 140 tys. zł.

Wcześniej Ciebiada „przeskoczył” prezydenta Pabianic Grzegorza Mackiewicza (czytaj TUTAJ i TUTAJ).

Trudny wybór?

Przypomnijmy – jak ujawnił nasz portal pabianice.tv, już niedługo Ciebiada może zostać posłem z automatu. Po wejściu do europarlamentu Witolda Waszczykowskiego (startuje z “jedynki”) zwolni się po nim miejsce w Sejmie. Wskoczy na nie Ciebiada, bo ma według kolejności najwięcej głosów.

Szeregowy poseł wyciąga rocznie ok. 120 tys. złotych.

Aby nie zubożeć, Ciebiada ma dwa wyjścia. Może zostać np. ministrem jednego z resortów siłowych (MSW czy MON). Roczne dochody tych ministrów przekraczają 250 tys. zł (można być jednocześnie ministrem i posłem). Minister Energii zarabia sporo mniej, bo ok. 170 tys. rocznie.

Opcja druga: Ciebiada może zostać posłem niezawodowym. Wówczas z Sejmu otrzyma tylko 2,5 tys. diety miesięcznie, a jednocześnie na jego konto będą co miesiąc wpływać pieniądze z PGE.

Kierowca uprzywilejowany

Przypomnijmy, że w radzie nadzorczej PGE zasiada Janina Goss, bliska przyjaciółka prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Krzysztof Ciebiada jest jej kierowcą. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że wysoka pensja Ciebiady nie wynika tylko z pracy na stanowisku koordynatora ds. sprzedaży energii samorządom, ale wożenia przyjaciółki prezesa.

Trudno, żeby Jarosław Kaczyński utemperował rozrzutność PGE, skoro sam także potrafi docenić kierowców. Jacek Cieślikowski to radny miejski w stolicy i kierowca prezesa PiS. Jak informowały media, za wożenie prezesa ma ok. 14 tys. zł na miesiąc. Oficjalnie PiS nie zatrudnia Cieślikowskiego jako kierowcy, lecz asystenta prezesa do spraw koordynacji struktur w terenie oraz głównego specjalistę do spraw floty i logistyki. Z oświadczenia majątkowego Cieślikowskiego wynika, że w 2017 roku zarobił 169 tys. 209 zł. Na tę kwotę złożyło się 108 tys. i 18 tys. zł z dwóch umów o pracę, a dodatkowo 21,3 tys. zł z firmy Geranium (jest jej prezesem) oraz 18 tys. zł ze spółki Srebrna (jest tu członkiem zarządu).

Jak to możliwe, że Ciebiada może tyle zarabiać, pełnić mandat radnego i sposobić się do kolejnych wyborów?

Przed ubiegłorocznymi wyborami samorządowymi Jarosław Kaczyński powiedział, że radni Prawa i Sprawiedliwości zasiadający na intratnych posadach w spółkach skarbu państwa nie będą mogli wystartować w wyborach samorządowych. Taka decyzję podjął komitet polityczny PiS. „Do polityki nie idzie się dla pieniędzy” – grzmiał prezes PiS.

Potem jednak stanowisko złagodniało: – Jeśli ktoś zarabia więcej niż 15 tys. brutto, nie może kandydować w wyborach samorządowych – doprecyzował w Radiu ZET Jacek Sasin, minister w Kancelarii Premiera. – Dziś średnia płaca w gospodarce narodowej to około 5 tys. zł, a to jest mniej więcej trzykrotność tej płacy. Jakąś granicę trzeba było postawić.

W przypadku Krzysztofa Ciebiady takiej granicy, jak widać, nie ma…

Nie wiadomo, czy ma maturę

Tak wysokie zarobki Ciebiady przy jego nieudokumentowanym wykształceniu mogą szokować. Przypomnijmy, że nasze pytanie o wykształcenie wiceprzewodniczącego Sejmiku Województwa Łódzkiego wciąż jest bez odpowiedzi.

Pół roku mija od naszego tekstu „Co z maturą Krzysztofa Ciebiady? Na jakiej uczelni się kształci?”. Do tej pory radny wojewódzki nie pochwalił się, kiedy i gdzie zdał maturę. Nie zdradził też, czy kontynuuje naukę na jakimś kierunku.

W kwietniu tego roku postanowiliśmy ponowić pytanie. Spodziewaliśmy się, że przez tak długi czas Krzysztof Ciebiada zastanowił się nad odpowiedzią. Przeliczyliśmy się – nadal jest bardzo tajemniczy, zagadkowo mówi: “Moje wykształcenie jest ujawnione tam, gdzie powinno być”.

11 komentarzy do “Krzysztof Ciebiada zarobił w ub. roku w PGE ponad 203 tys. złotych

  1. A może zająć się zarobkami i układami platfusów? Oj, byłoby co poczytać.

    1. @A q q, a po co pytać się o zarobki ,,platfusów” czy innych ,,wiosennych”? Przecież jak ,,Polska rośnie w siłę i ludziom żyje się dostatniej” to wszystko jasne! Jesteśmy potęgą dobrobytu i supermocarstwem, przedmurzem chrześcijaństwa wobec Saracenów i obrońcami Europy przed Ruskimi, może nawet Ziemi przed Marsjanami? A ty chcesz zaglądać innym do kieszeni! Wstyd!

  2. A może zapytać PGE ,dlaczego wzrastają zarobki p.Ciebiady. A sugerowanie że w/w zarabia na wożeniu osób w PGE jest mocno nieprzyzwoite.

    1. Na razie PGE nie odpowiedziało na pytania dotyczące wykształcenia p. Ciebiady, choć dwukrotnie słaliśmy pytania.

      1. Mój komentarz odnosił się do zarobków. Bo chyba one tak są dla Redakcji interesujące.

    2. Panie Marku, jak się Pan nie wstydzi pisać takich komentarzy. Proszę powiedzieć, dokąd trafił Pan z ZEC i gdzie obecnie pracuje. To jest szczyt bezczelności z Pana strony, a szkoda, bo cenię Pana.

  3. Może wymagacie od PGE rzeczy niemożliwych pytając o wykształcenie którego nie ma? To może jak szukanie kwitnących kwiatów pod śniegiem?

  4. Po prostu pan Ciebiada z pania GOss razem jeżdżą sprzedawac energię samorządą. Pani Goss przy okazji jako rada nardzorcza kotroluje pana Krzysztofa. To dla mnie jasne

  5. zajrzałam w to zeznanie majątkowe. zarobki i majątek rzeczywiście imponujące, ale moją uwagę zwróciło coś innego
    dlaczego ten pan podał w tym dokumencie nazwisko i nazwisko rodowe? Krzysztof Ciebiada Ciebiada? przecież rodowe to chodzi o ewentualne panieńskie nazwisko

  6. Podziwiam radnego Gabriela Grzejszczaka, To bardzo gospodarny młody człowiek. Pan Ciebiada powinien brać z niego przykład.

Comments are closed.