Poseł Krzysztof Ciebiada nadal nie chce powiedzieć, gdzie i kiedy zdał maturę.
Mogłoby się wydawać, że wygrana sprawy w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym sprawi, że poznamy dane o wykształceniu Krzysztofa Ciebiady (TUTAJ TREŚĆ WYROKU). Tak się jednak nie stało.
Zobowiązana przez sąd do odpowiedzi na nasze PGE odmówiła podnosząc, że “żądana informacja nie mieści się w obszernym katalogu z art. 6 u.d.i.p. kształtującym przedmiot informacji publicznej. Wykonywanie obowiązków koordynatora ds. sprzedaży nie jest wykonywaniem zadań publicznych, ani pełnieniem funkcji publicznych” – czytamy w piśmie, jakie dziś przysłano do redakcji.
Sprawa trafiła do sądu, gdyż PGE w ogóle zignorowała nasz wniosek (CZYTAJ TUTAJ). Pod koniec lipca wniosek skierowaliśmy wprost do Krzysztofa Ciebiady już jako posła, czyli osoby publicznej w pełnym tego słowa znaczeniu.
Spytaliśmy m.in.: Jaką szkołę podstawową (proszę o podanie nazw i miejscowości) Pan ukończył? Do jakiej (jakich) szkół średnich uczęszczał Pan po ukończeniu szkoły podstawowej? Proszę o podanie nazw i miejscowości (…) Kiedy i gdzie zdał Pan egzamin dojrzałości? Gdzie kontynuował Pan naukę po maturze? (…) Jak brzmi tytuł Pańskiej pracy dyplomowej? Kto był jej promotorem? (…)
Żadnej odpowiedzi dotąd nie otrzymaliśmy.
Historia starań
Krzysztof Ciebiada nie jest zainteresowany odpowiedzią na proste pytania od jesieni ub. roku.
pabianice.tv: – W którym roku i której szkole zdawał pan egzamin maturalny?
KC: – Proszę sprawdzić i poszukać. Nie będę ułatwiał, to wy jesteście dziennikarzami i jeśli chcecie pisać o tej sprawie, to proszę znaleźć i poszukać.
pabianice.tv: – W której szkole są te dokumenty?
KC: – Proszę sprawdzić i poszukać.
pabianice.tv: – W jakiej szkole kontynuuje pan naukę?
KC: – Proszę sprawdzić i poszukać.
Kiedy wiosną tego roku postanowiliśmy ponowić pytanie. usłyszeliśmy: “Moje wykształcenie jest ujawnione tam, gdzie powinno być”. Nic nie wyszło z prób dowiadywania się najpierw w sejmiku (był jego wiceprzewodniczącym), a potem w Sejmie (dane w rubryczce wpisują tam jedynie na podstawie deklaracji, a o maturę nikt nie pyta).
***
Przypomnijmy, że Krzysztof Ciebiada w sierpniu 2016 roku został koordynatorem ds. sprzedaży energii samorządom w PGE (CZYTAJ TUTAJ). W radzie nadzorczej PGE (spółce państwowej) zasiada Janina Goss, bliska przyjaciółka prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Ciebiada jest jej zaufanym kierowcą.
Ślubowanie poselskie złożył 12 czerwca br. Nie został jednak zawodowym posłem. Dotąd nie złożył wniosku o wypłacanie uposażenia. Gdyby tak zrobił musiałby zrezygnować z pracy w PGE, gdzie koordynuje sprzedaż energii samorządom. Tylko w tej kontrolowanej przez Skarb Państwa spółce zarobił w ubiegłym roku ponad 203 tys. zł, czyli średnio na miesiąc prawie 17 tys. zł. Gdyby został zawodowym posłem, straciłby finansowo. I to sporo! Wysokość uposażenia poselskiego wynosi obecnie 8.016,70 zł brutto na miesiąc.
Ciebiadzie przysługuje natomiast dieta parlamentarna, która wynosi 2.505,20 zł brutto. To środki finansowe na pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem mandatu na terenie kraju. Zrekompensują one w całości uszczerbek finansowy wynikający z utraty mandatu radnego wojewódzkiego.
Parlamentarzyści otrzymują także pieniądze na prowadzenie biura. Ryczałt na ten cel wynosi 12.150 zł miesięcznie.
*****
Dbamy o jakość debaty publicznej. Jesteśmy przeciwko brudnej kampanii wyborczej.
Drodzy Czytelnicy, na lokalnym gruncie trwa kampania parlamentarna. Pod tematami mogącymi spowodować wzajemne, anonimowe obrzucanie się błotem będą wyłączone komentarze. Do dyskusji zapraszamy na nasz profil FB TUTAJ POST). Jednak osoby posługujące się fikcyjnymi kontami muszą liczyć się z tym, że ich komentarze zostaną usunięte.