FAKTY

Hodak wyrzucony z klubu PiS za “postępowanie niezgodne ze statutem partii”

Klamka zapadła. Radny Antoni Hodak został wykluczony z klubu Prawa i Sprawiedliwości. O decyzji lokalnych władz partii dowiedział się od dziennikarzy. Usłyszał też, że wszczęto procedurę związaną z wydaleniem go z Prawa i Sprawiedliwości.

Po ponad godzinie na skrzynkę mailową radnego dotarły dwa zdania od szefa powiatowych struktur PiS senatora Macieja Łuczaka: “Szanowny Panie Radny informuję, że w dniu 28.11.2019 odbyło się posiedzenie Zarządu PiS i klubu PiS w Radzie Miejskiej. Na posiedzeniu podjęto decyzję o wykluczeniu Pana Radnego z klubu radnych PiS w Radzie Miejskiej w Pabianicach. Powodem wykluczenia Pana z klubu jest postępowanie niezgodne ze statutem partii”.

Senator nie wyjaśnia, na czym konkretnie polega łamanie statutu partii. Domyślić się można, że chodzi o głosowanie niezgodne z ustaleniami klubu oraz publiczne krytykowanie przełożonych.

Przypomnijmy, że Hodak zagłosował za absolutorium i wotum zaufania dla Grzegorza Mackiewicza. Uzasadniał wtedy: “Zdradziłbym swoich wyborców, gdybym nie poparł inwestycji ważnych dla mieszkańców, o które prosili mnie podczas kampanii wyborczej”.

Podczas sesji poświęconej podwyżce cen za wywóz śmieci jako jedyny z Rady Miejskiej zagłosował “za” (brak zgody na podwyżkę oznaczałby nowy przetarg i jeszcze wyższe ceny). Pozostali radni nie wzięli udziału w głosowaniu (CZYTAJ TUTAJ).

Publicznie krytykował także chamstwo radnego Piotra Różyckiego i wziął w obronę obrażanych mieszkańców. Władzom lokalnym PiS zarzucał “nieskuteczną strategię szkodzącą partii i miastu”. Na jednej z sesji powiedział: “Strategia obrana przez lokalne władze partii buduje 90 proc. poparcia dla prezydenta Mackiewicza za 4 lata”. Niedawno ubolewał na Facebooku, że Krzysztof Rąkowski nie został posłem z Pabianic. Napisał: “Jeśli i tak trzy mandaty wzięła KO to lepiej, żeby posłem został pabianiczanin Krzysztof Rąkowski niż Dariusz Joński z Łodzi”.

Z kolei podczas sesji Rady Miejskiej (25 listopada) Antoni Hodak wraz z konkurencyjnym wobec PiS Koalicyjnym Klubem Radnych zagłosował za wyczuleniem władz centralnych na problemy samorządu i podjęcie przez nie działań zmierzających do poprawy sytuacji (radni domagają się dostosowania subwencji oświatowej do rzeczywistych kosztów, jakie samorząd ponosi na edukację szkolną i przedszkolną. Pozostali radni PiS byli przeciw tej inicjatywie).

Hodak: “Jest mi trochę przykro”

Po otrzymaniu informacji o wykluczeniu go z klubu radnych miejskich PiS (jego szefem jest Włodzimierz Stanek) radny Antoni Hodak wystosował oświadczenie, w którym podkreślił: “kiedy rozmawiam z mieszkańcami, to nie mówią mi: »Niech Pan słucha Włodzimierza Stanka i Krzysztofa Ciebiady!«, mówią natomiast: »Niech Pan załatwi nam asfalt!«”. (na dole pełna treść oświadczenia)

O radnym

Antoni Hodak członkiem PiS jest od 2016 roku. W ostatnich wyborach zdobył 726 głosów startując z drugiego miejsca i jako jedyny z PiS przedostał się do Rady Miejskiej z okręgu obejmującego Piaski z Zatorze.

Tzw. członkami wprowadzającymi go w szeregi PiS byli: Krzysztof Ciebiada (jest szefem miejskich struktur PiS w Pabianicach) oraz senator Maciej Łuczak. Wniosek o wykluczenie z partii trafi do szefa okręgu PiS marszałka Grzegorza Schreibera. Jeśli go zaakceptuje, pismo zostanie przesłane do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i to on podejmie decyzję dotyczącą Antoniego Hodaka.

Oto pełna treść oświadczenia:

Niniejszym, pragnę z całą mocą stwierdzić, że jedyną dyscypliną, jakiej podlegam jest ta względem mieszkańców. Polega to na tym, że czynię wszystko, aby dotrzymać słowa danego wyborcom, ciężko pracując na rzecz Pabianic i mieszkańców naszego miasta. Nie obchodzą mnie bezsensowne partyjne rozkazy – działam tylko i wyłącznie na rzecz rozwoju Pabianic oraz rozwiązywania problemów mieszkańców. To im służę i to jest mój jedyny drogowskaz.

Do złamania wspomnianej partyjnej dyscypliny doszło podczas mojego głosowania „za” wotum zaufania oraz absolutorium dot. 2018 roku dla Prezydenta Grzegorza Mackiewicza w czerwcu br. (dyscyplina partii była następująca – nie popierać, wstrzymać się). Uczyniłem tak, gdyż w ubiegłym roku zostało przeprowadzonych wiele ważnych dla mieszkańców inwestycji, będących jednocześnie wypełnieniem moich zobowiązań wobec wyborców. Dlatego – jeżeli brak wspierania rozwoju miasta oraz przedsięwzięć oczekiwanych przez pabianiczan jest naczelną zasadą Klubu Radnych PiS to bardzo dobrze, że przestaję być jego członkiem.

 Jednocześnie nie ukrywam, że mimo powyższego w zaistniałej sytuacji jest mi trochę przykro, ponieważ kandydowałem z list Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do rady miejskiej, a większość moich wyborców to jednocześnie jej zwolennicy. W tym miejscu podkreślam, że kiedy rozmawiam z mieszkańcami, to nie mówią mi: „Niech Pan słucha Włodzimierza Stanka i Krzysztofa Ciebiady!”, mówią natomiast: „Niech Pan załatwi nam asfalt!”. To właśnie głos mieszkańców oraz ich oczekiwania są dla mnie naczelnym nakazem w działalności samorządowej, a przecież właśnie służba ludziom to jedna z najważniejszych zasad mojej partii.

W związku z powyższym, nie zamierzam rezygnować z członkostwa w partii Prawo i Sprawiedliwość – nie widzę ku temu najmniejszego powodu, a w przypadku wykluczenia mnie z PiS, będę odwoływał się od takiej decyzji. Z kolei w radzie miejskiej, wobec zaistniałej sytuacji, pozostanę radnym niezrzeszonym, nie przystępując do żadnego z istniejących klubów.

Parafrazując cytat z kultowej komedii „Sami swoi”: radni nie dzielą się na niebieskich i pomarańczowych, dzielą się na tych, którzy chcą działać na rzecz miasta i mieszkańców i na tych, co lubią sobie tylko pokrzyczeć. Dzielą się na tych, co chcą działać jak dorośli ludzie i na tych, co bawią się niczym dzieci w piaskownicy. Przy czym, niektórzy radni mogliby się uczyć od dzieci – one w piaskownicy przynajmniej zbudują zamek z piasku. Jestem i będę wśród tych pierwszych, tych, którzy z powagą i energią do działania pracują dla miasta.

Zapraszam do konstruktywnej współpracy wszystkich pabianiczan (nie tylko radnych), którzy Pabianice mają w swoich sercach i chcą z pełnym zaangażowaniem działać na rzecz naszego miasta, niezależnie od tego, do jakiej partii czy środowiska politycznego należą. Uważam też, że każdy może się zmienić na lepsze, każdy może zacząć lepiej pracować dla Pabianic i do tego wszystkich zachęcam. Swój apel kieruję także do członków Klubu Radnych PiS, bo nie zwykłem chować urazy. Nie są ważne osobiste emocje i podziały – ważne są Pabianice, dla nich bądźmy razem.

Tagi: